Tutaj jesteś: Społeczność » Blogi » Blog auta Renault Thalia Tella » Rozrusznik, przegląd i nieplanowany serwis.







Prześlij sugestię
Wpis w blogu auta Renault Thalia
Dodano: 2 miesiące temu
Blog odwiedzono 229 razy
Data wydarzenia: 29.11.2022
Rozrusznik, przegląd i nieplanowany serwis.
Kategoria: serwis
Dzień dobry.

Krótkie podsumowanie eksploatacji Renault Thalii drugiej generacji.

Zbliżał się termin przeglądu, ale był jeszcze czas. Ostatnio nic się z autem nie działo, po prostu jeździło kilkanaście km dziennie tam i z powrotem.

Do czasu... auto użytkuje moja lepsza połowa. Pewnego dnia przy dojeździe do skrzyżowania auto zgasło i próby odpalenia spełzły na niczym.

Telefon do mnie, wsiadam w Daćkę, lecę... przy aucie już znajomy z pracy próbuje uruchomić Thalię. Nic. Wsiadłem ja, przekręcam kluczyk... Thalia gdaka bez problemu. Co, kur*** się dzieje...? [niewiem] Poprosiłem znajomego, żeby jechał Francą za mną. Dojechaliśmy do domu, ja odwiozłem gościa i wróciłem. Ponieważ mechanik był akurat zajęty, pomyślałem, że skoczę na przegląd. Reńka odpaliła posłusznie, wjeżdżam na rolki... test hamulców przód. Brzytwa, aż spadłem z rolek. Test tył. Hamuję... i nic. Komputer świeci na czerwono, prawie nie ma hamowania z tyłu! Wjeżdżam na kanał, gaszę, diagnosta woła "chodź Pan tu". Po wewnętrznej stronie koła mokro. Wyciek. Przyznaję, że nie zauważyłem. W garażu podłoga sucha, schylać się nie bardzo mogę. Płyn kontroluję w zbiorniczku co tydzień. Nie ubyło wizualnie. I właśnie od tego są przeglądy... był to przegląd już na nowych zasadach. Usterka poważna, zaświadczenie, pędem do mechanika. Mówię co i jak. Znalazło się wolne miejsce. Po południu [hihi] telefon, zrobione. Już? Za jedyne osiem stówek wymienione cylinderki, płyn, szczęki, czyli oba koła sprawne. Jadę na przegląd. Inny diagnosta. Wyjaśniam co i jak, pokazuję zaświadczenie, które dostałem rano. Wjazd na rolki. Test tylnych hamulców. Wcisnąłem do oporu, brzytwa. Zaliczone. [up]

Ale to dalej nie rozwiązało kwestii problemu z odpalaniem. Umówiliśmy się, że jak rozrusznik nie zakręci, mam podjechać. [bigok]

Pozdrawiam i szerokości.

M.

PS Kilka fotek wrzuciłem.

PS 2 Auto ponownie trafiło do mechanika, bo rozrusznik zawiódł. Mech wymontował część i wysłał do firmy specjalizującej się w naprawach rozruszników. Akumulator także został wymontowany i poszedł na rygorystyczne testy. Zdał. Został porządnie naładowany odpowiednią ładowarką, a ponieważ wciąż jest dobry, nie został wymieniony. Auto "pali" szybko i sprawnie. Nareszcie (i oby) spokój z używką. [up] Koszt 400zł, znikomy.
Ostatnia aktualizacja: 06.12.2022 19:14:49
Dodano: 1 miesiąc temu
Do yatsec: Mutlu zadziwia, ale mechanik mnie "rozbroił", bo posiadał działający akumulator w Mercedesie przez... 17 lat. [smiech2][bigok] Zapomniałem zapytać jakiej firmy...

Rok temu Mutlu ledwo kręcił, a się okazało, że to rozrusznik i lekkie niedoładowanie.
Dodano: 1 miesiąc temu
Czyli rozrusznik zregenerowany a Mutlu na kolejne 12 lat?:)
Ja niestety zabiłem z własnej głupoty wspaniała "niezabijalną" japońską Yuasę i trochę mi z tego powodu smutno bo była nowa i jest w zasadzie niedostepna już.
Dodano: 1 miesiąc temu
Do Maarten73:
🤗
Dodano: 1 miesiąc temu
Do mucko1: oby... [bigok]
Dodano: 1 miesiąc temu
I oby koszty naprawy nigdy nie były wyższe
Dodano: 1 miesiąc temu
Do humvee5: musi być. [bigok]
Dodano: 1 miesiąc temu
Jest dobrze
Dodano: 1 miesiąc temu
Do FranzMaurer: tak. [bigok]
Dodano: 1 miesiąc temu
Do Maarten73:
Jednym słowem, teraz już w pełni sprawna i gotowa [up] [cool]
Dodano: 1 miesiąc temu
Do Maarten73: [bigok]
Dodano: 1 miesiąc temu
Do MarcinGP: i tak trzymać. [bigok]
Dodano: 1 miesiąc temu
Do Maarten73: Te dobijanie to nigdy nie było specjalnie "aby z premedytacją ukatrupić", no prawie ;-) w każdym razie nie tym razem, po prostu pieprzło i już. Dorypałem przez parę, może naście minut jak lubię, a że to wiekowa Renówa to efekt jest jaki jest. Ważna radocha jak pisałeś i tyle, a konsekwencje jak zwykle przychodzą gdy finezja z głowy wyparuje. Nie ma co żałować, frajda była :-)
Dodano: 1 miesiąc temu
Do yatsec: Zachciało mi się zap...ć bez powodu, bo czasami tak lubię i nie taki był cel aby zepsuć, po prostu rypło i tyle. Zamiar był taki, że sobie pozaiwaniam trochę szybciej "po nocy" i wrócę, no ale się stało, że się zesr...o

Trochę żal, zobaczymy. Co prorokujesz, skrzynia czy przegub?
Dodano: 1 miesiąc temu
Do MarcinGP: e tam, da się zrobić. Skrzynię chyba dostaniesz na szrocie? A przegub to kilka zł... ;)

Jeśli Ci to sprawia radość (te dobijanie aut) to jestem za. Jakąś rozrywkę trzeba mieć w tym życiu... [bigok]
Dodano: 1 miesiąc temu
Do yatsec: o. Dobrze wiedzieć... mój mech stwierdził, że najpierw rozbiorą, a potem zdecydują, ja się nie wtrącam, ufam im. Aczkolwiek skłaniałbym się do wymiany. Zwłaszcza akumulatora.Typowe podejście laika... [hihi]
Dodano: 1 miesiąc temu
Do MarcinGP: Czemu zabiłeś taką fajną megankę w kupie?:) Serca nie masz.
Dodano: 1 miesiąc temu
Do Maarten73: eee, tam, drobiazgi[smiech2] Ja już wymieniłem pół Vectry bo się okazało, że za co się nie wezmę to się sypie:)
Rozruszniki zwykle regenreuję a nie wymieniam bo da się jeszcze w miarę sensowne szczotki dostać, zwykle z Magneti Marelli a gotowe rozruszniki są ostatnio badziewne i działają 2 lata.
Dodano: 1 miesiąc temu
Do Maarten73: Ja ostatnio uparłem się, że dobiję ją na każdym biegu do odcinki czy tam "maxa", jak zwał tak zwał, bo czasami, szczególnie w Reno skrzynia ma limit wytrzymałości wcześniej niż "limiter" obroty obetnie. Trzęsło ją jak dziwkę przy orgaznie. No i... Zrobiłem to z 5 razy do wytrzymałości czwórki. Efekt: stoi w garażu, bo chyba rypnął przegub. Pchałem sukę (chyba) ponad 300 m do domu. Wszystko niby jest OK, odpala, działa, tylko nie jedzie. Jeśli przegub to luz, a jeśli skrzynia to na złom. Możliwe, że zabiłem kolejne auto. Mów mi "wariat" ;-)
Dodano: 1 miesiąc temu
Do yatsec: Tu się zgodzę, ale... Gdy masz na tyle bębny to odczuwalność braku ABS nie jest aż "mało-kontrolowalna". Nie piszę tego jako mechanik tylko jako kierowca. Jeśli coś nie działa, a da się to kontrolować to dla mnie problemu nie ma. Jeśli nie działa, a słabo z opanowaniem no to już mamy "sraczkę". Gdy mi kiedyś wywaliło tłoczki przez zbyt cienkie tarcze (cały płyn poszedł na asfalt) i zużyte klocki to nie mając hamulców dojechałem 30 km przez pół Warszawy i nikomu do kufra nie zajrzałem ;-)
Dodano: 1 miesiąc temu
Do MarcinGP: Ty to jesteś Killer... [hihi][bigok]

Thalia to było pierwsze auto, które katowałem mocno, ale na pewno nie tak jak Ty. A ona jak czołg, nic. Teraz widać, że wiek ją dopadł i trzeba wymienić to i owo. Ale zawsze będę ją uważał za najbardziej niezawodne auto jakie posiadałem.
Dodano: 1 miesiąc temu
Do yatsec: a jednak bunt. [hihi] Wczoraj nie odpaliła pomimo 10ciu prób. Rano też nie. Podładowałem i po południu bez problemu rozrusznik zaskoczył. [boshe] Zawiozłem do mecha i kazałem wymienić rozrusznik... i przy okazji akumulator. Jak szaleć to szaleć. [smiech2]

Zaczyna świergolić łożysko w sprzęgle... [rotfl]

Dlatego wolę nówki. Biorę z salonu, jeżdżę i nic się nie dzieje. [up] Thalią długi czas jeździłem beztrosko, prawie 11 lat. :) Teraz domaga się wymian, bo zużyły sie podzespoły. Szkoda jej sprzedawać, bo znamy auto od podszewki, a zakup innej używki to ryzyko. Więc nie sprzedam, będę robił...
Dodano: 1 miesiąc temu
Do MarcinGP: najgorsze, że auto z niesprawnym ABSem to nie to samo co auto bez ABSu fabrycznie:)
W aucie bez ABS masz korektor siły hamowania tylnej osi, który ci reguluje ciśnienie. W aucie z zepsutym ABS nic tego nie kontroluje i na tylną oś idzie dowolna siła:)
Dodano: 2 miesiące temu
Do Maarten73: Moja starsza i prostsza, a "choinę" oglądałem nie raz ;-) Nawet teraz po wymianie kompletnych hebli razem z przewodami nawet potrafi zapalić się kontrolka ABS w czasie jazdy po dołach. Druga fajna rzecz to czujnik pod fotelem pasażera, a to już mistrzostwo, bo gdy ktoś wsiądzie obok to zapala mi się kontrolka airbagów, ale jak przesunie fotel to znika :-) Po chwili gdy za szybko ruszę (lub zahamuję) znów error. Powyciągałem kable pod fotelem z wtyczek, przeczyściłem i... po tygodniu znów to samo. Nie wiem gdzie jest końcówka wiązki z drugiej strony więc olewam. Jedna rzecz jest wtedy trochę zastanawiająca, bo równocześnie wyłącza mi się ABS, no ale, że ja starej daty i przyzwyczajony do aut bez niego to nie specjalnie mi to przeszkadza, a w niektórych sytuacjach (przy mojej jeździe) to nawet lepiej, bo "pedzia" można wyczuć pod nogą. "Megi" jest czasami zaskakująca, najgorzej gdy mam ochotę zasuwać, a ta małpa sama przełączy się między LPG a Pb lub na odwrót, wtedy dostaje zadyszki chwilowej ale odczuwalnej i cały impet poszedł się rypać, bo to 1.4 bez turbinek w sumie... Walisz w zakręt na pełnym ogniu i taka chwilka kaszlu psuje cały ubaw ;-)
Dodano: 2 miesiące temu
Do Maarten73: Nie ma wyjścia! [up]
Dodano: 2 miesiące temu
Do Egontar: dzisiaj Żona wróciła z pracy i zgasiła auto. Ja poszedłem odpalić, żeby wjechać do garażu. Nic. Z dziesięć razy próbowałem, nie kręcił. Wjechałem bez odpalania (mam lekki spad). Jutro dzwonię do mechanika... [smiech2]
Dodano: 2 miesiące temu
Do Maarten73: No oczywiście, dla akumulatora to nawet nie emerytura to śmierć i utylizacja! :)
Dodano: 2 miesiące temu
Do FranzMaurer: w sumie... eksploatacja była tania i bez afer (czy lawet). Ale po dwunastu latach tu i ówdzie auto zaczyna niedomagać. Dlatego nie przepadam za używkami, ale w obecnej sytuacji cieszę się, że w ogóle mam czym jeździć. I nawet mogę wybierać. [hihi]

Bo ja jestem ten zły. Kręcę aż odpali... [smiech2]
Dodano: 2 miesiące temu
Do Egontar: racja, skłaniam się ku wymianie. On jest po prostu zużyty... dzisiaj rano też mi "nie zaskoczył" za pierwszym razem, potem już "rozkulał" silnik i wszystko ok. I chyba jeszcze akumulator trzeba będzie zmienić. 12 lat wytrzymał, zasłużył. ;)
Dodano: 2 miesiące temu
Przy takim przebiegu może już rozrusznik być do wymiany! Jeszcze jak auto robi krótkie odcinki to tym bardziej! Swoją drogą rozrusznik to nie jest jakiś wielki koszt, oczywiście można jeszcze regenerować, ale ja sugerowałbym wymianę. Miałem swego czasu w Lanosie regenerowany 2 razy i skończyło się zakupem nowego.
Dodano: 2 miesiące temu
Do Maarten73:
Cóż, to pewnie "uroki" codziennej eksploatacji :) Poza tym zadowolenie przez Ciebie przemawia [hihi]

A i widać też, że Thalia wyraźnie wie czyja ręka kręci kluczykiem ;)
Najnowsze blogi
Dodano: 3 dni temu, przez powerTGS440
Trochę mnie nie było, dużo roboty, ciągle w trasie. Żona do mnie : idź do Apka! Duże oczy, pierwsze pytanie do niej : co popsułaś ? Ona, oj tam oj tam, jeździ, tuning zrobiłam :-) ...
12 komentarzy
Dodano: 8 dni temu, przez wazektomiaorg
Wazektomia to coraz powszechniejsza technika antykoncepcji przeznaczona dla mężczyzn, która polega na przerwaniu i podwiązaniu nasieniowodów tak, aby spowodować u mężczyzny niepłodność. ...
4 komentarze
Dodano: 8 dni temu, przez MarcinGP
Bez komentarza...
39 komentarzy
Marki społeczności
Szukaj znajomych
Login:
Miejscowość:
Województwo:
Opony letnie w oponeo.pl