Tutaj jesteś: Społeczność » Blogi » Blog auta Renault Megane "Qveta" » Gołębie







Prześlij sugestię
Wpis w blogu auta Renault Megane
Dodano: 1 miesiąc temu
Blog odwiedzono 182 razy
Data wydarzenia: 15.05.2022
Gołębie
Kategoria: awaria
Cześć!

40 w cieniu od środy do wczoraj miałem, a dziś mi się auto zesrało. No co za los... Po trzech dniach dziś odpaliłem auto i ledwo do domu dojechałem. Z obrazkiem na blacie pokazującym na czerwono serwis, zaznaczone hamulce i natychmiast się zatrzymaj. Ale od startu:

Przyhamowałem lekko, to znaczy tak po swojemu czyli mocno (i coś strzeliło, pykło), pewnie wężyk - wniosek późniejszy. Mam nadzieję, że to nie jakiś cholerny rozdzielacz. Bo tam jest rozgałęźnik między tym co idzie do ręcznego, a tym co lezie do bębna, bo z tyłu mam bębnowe. Belka między kołami mokra i tłumik zapryskany, chyba dobrze pohamowałem...

Mam kopyto słowiańskie takie, że dział Renault Motor Sport F1 nie przewidział, jak to stwierdził nasz kolega wspólny z AWC.

Ale powiem, że grubo miałem jak trysnęło w przewodziku i nagle zniknęło gdzieś ciśnienie, to już miałem ciepło w gaciach na zakręcie i przy płotku.

Najpierw zdziwiłem się pod sklepem podjeżdżając aby fajki kupić, jakoś czujność mi się uśpiła, że coś późno reaguje, a później to już na poważnie na łukach do Jazgarzewa (taka wioska) gdy pełnym ogniem rwałem z zamiarem chwilowym i okazało się, że ten zamiar musi być dłuższy... QRV'a!!! Bo to nie może być wina Renówy ;-) Chyba... Już się w polu widziałem.

U mnie było tak, że dość zamaszyście podjechałem pod sklep i była jakaś taka mała plamka pod tylnym lewym kołem jak podchodziłem do auta ale myślę: u mnie wszystko dobrze to to pewno nie moja.

Później w czasie jazdy jak wcisnąłem hebel to tak jakby nie chciał hamować ale olałem, bo on tam różnie się czasami zachowuje, ma swoje kaprysy. Ale jak zacząłem jechać szybciej i okazuje się, że hamował tylko z prędkości powiedzmy 100 do 60, to potem dopiero zaczynał się kłopot/cyrk, to coś tu się nie zgadza. Po chwili na moment zapaliły mi się czerwone kontrolki zgasły. No i zapaliły się znów przy następnym hamowaniu oho ho ho ho i znów zgasły (pewnie czujnik poziomu płynu już wiedział o co kaman)

Po dojechaniu do już zobaczyłem plamki na podjeździe to wiedziałem o co chodzi, zacząłem oglądać, dobra to wszystko moje.

Wcześniej, czułem, że jakby mi tył przestał hamować i mówię sobie - coś się może zacięło. Dopierdolę, to puści... (zazwyczaj pomagało, bo z tyłu bębny więc coś się mu zacięło)

Zaczął mi znów hamować jak ledwo co dotykałem tylko hamulca to wtedy hamował ale problem się robił pod koniec, bo przestawał troszkę na dohamowaniach.

Zakończę tak: Jeśli się ma trochę drygu to i "na ogniu" bez hamulców da się to domu wrócić.

JESTEM NIEZNISZCZALNY!!!

Jeśli nie jadę rowerem, albo Waldka autem, a z resztą wtedy też jestem niezniszczalny, tylko muszę mieć dwie pary gaci i folię na fotelu ;-)

Pamiętajcie! Prędkość nie zabija, prędkość jest fajna i podniecająca, tylko jej nagła utrata robi "kuku", a jaka frajda gdy próbujesz tego uniknąć. Ło Matko Bosko Anielsko Królowo Polsko Jasnogórsko jakie cuda da radę wtedy zrobić [up] Zmieścisz się w łuki i zakręty takie, że nawet byś nie pomyślał, że potrafisz to Ty i auto. CZAD!!! :-)

WSZYSTKIM ZDROWIA i ODWAGI!!!

Lepiej umrzeć przy wybuchach i w kuli ognia niż jako chory i cierpiący starzec w łóżku lub jak łamaga nadziany na leszczynę w krzakach. Sadźcie dęby przy drogach ;-)

Hough!

PS. Jak zazwyczaj dalsza część "dowcipnej", a ci co nie mają nie nie biorą dosłownie ani do...pnie opowieści w filmiku i tu:

To nie może być wina Renówy!!! Gołębie dziobią wydechy. Pół biedy wydechy, ale to pewnie te mendy wczoraj mi przewód hamulcowy rozdziobały. Zasrańce :-)

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2022 04:39:09
Dodano: 1 miesiąc temu
Do FranzMaurer: Znowu pokapuje ale już przynajmniej wiem gdzie i jak grzebać żeby poprawić ;-)
Dodano: 1 miesiąc temu
Do MarcinGP:
To wszystko wina gołębi, tych srajtuchów

Szacun, że udało Ci się to ogarnąć [up] [cool]
Dodano: 1 miesiąc temu
Do Egontar: Zbrojony kogut wyskoczył zza gołębia, a że sąsiadkę mam nieruchliwą, krzykliwą i generalnie niezjadliwą wyglądowo nawet w czasie głodu ogólnokrajowego to trzeba było zadbać aby jej przynajmniej żywopłot usechł i kot zwiał. Kot dostał z wiatrówki, a żywopłot jeszcze schnie ale niedługo, bo mi znów leki moczopędne przepisali. Wściekłe jakieś po maxie ;-)
Dodano: 1 miesiąc temu
No to kostkę trza będzie myć! ;) Myślałem, że miedziaki pod kuwetą skorodowały, a tu wygląda na to że jakiś zbrojony wystrzelił ze starości!
Dodano: 1 miesiąc temu
Do Maarten73: Wiele rzeczy i osóbek ;-) naprawiałem przez wyjmij i włóż ale, że to zadziała gdy pomylę miejsca to jeszcze mi się nie zdarzyło aż w takim stopniu. Bywało... Tylko żeby to wszystkie błędy kasowało to jeszcze nie [smiech2]
Dodano: 1 miesiąc temu
Do MarcinGP: grunt, że działa, reszta *uj. [smiech2]
Dodano: 1 miesiąc temu
Do powerTGS440: Ma swoje bolączki, bo to Renówa [up]

Jest inna opcja dla Ciebie: kup DAF'y ;-)
Zgniją zanim się zepsują [smiech2]

D - ojedziesz
A - le
F - uksem

[rotfl]
Dodano: 1 miesiąc temu
Autko masz fajne, ma swoje latka, trzeba dopieszczać, ale ja też miałem swoje przygody z tą marką, nie lubie jej.
Nie znam się na PKW marki RENAULT. Ale kiedyś miałem we flocie ciągniki siodłowe RENAULT PREMIUM - nigdy więcej. Przy przebiegu 700.000 wszystko z silnika gdzie się dało ciekło. Pozbyłem się, dziś tylko traktory MAN. Jeden ma już prawie 1.600.000 km !!! Delikatnie się poci pod klawiaturą - ale silnik nie ruszany, wymieniona tylko pompa paliwa ComonRail, raczej RENAULT by mi takiego przebiegu nie zrobił.
Dodano: 1 miesiąc temu
Do Maarten73: Dziś coś naprawiłem już [totalszok] zacząłem grzebać przy heblach, pod maską, rozłączać, podłączać i... Zaczęła wszystko pokazywać na zegarach, już widzę ile mam naprawdę Pb oraz wskazówka od obrotów przestała się zderzać z tą od paliwa. CZADOWO!!! A już myślałem, że nic nie umiem naprawić :-) Tylko uważaj z pytaniami... Jeśli mnie zapytasz co zrobiłem to Ci się wirtualnie oberwie, bo... NIE MAM POJĘCIA!!! [szok]

Jestem jak Jezza! Daj młotek, a ja naprawię waląc gdzie popadnie i zakrywając się na wypadek gdyby jednak cios serwsowy był wadliwy i coś nagle yebło [smiech2]
Dodano: 1 miesiąc temu
To czeka Cię serwis... chociaż w sumie skrzydlaci mechanicy oczyścili trochę podwozia. [los2][hihi]

Szalony człek z Ciebie. [bigok]
Dodano: 1 miesiąc temu
Do yatsec: Mój Ty ulubiony złośliwcu, nie idź w tą ciemną stronę proszę... ;-) No chyba, że jesteś przygotowany i chętny oraz schowany za egidą Zeusa [smiech2] Trzeba mieć naprawdę dużo talentu i samozaparcia oraz... Nie mieć instynktu samozachowawczego aby kupić przechodzone autko opracowane w Renault F1 Motor Sport (nowe ryzyka nie zmniejszy więc co za różnica?), cieszyć się z tego i przedstawiać to dowcipnie, a jeszcze gdy się do niego wsiądzie to być dumnym jak przy lizaniu skwarków w smalcu lub patrzeć z nieukrywaną wyższością na właścicieli "lizanych wozideł" jakby w Aventadorze się siedziało. No, a gdyby się skupkało to robić z tego komedię ironiczno-tragiczną. Tu trzeba talentu i dystansu, musisz walić z odległości aby przelatujące resztki klaru z maski Cię nie obryzgały i trzecie światło stopu nie oślepiło :-)

Oczywiście to żarcik [up]

Broń Kmicicu Jasnej Góry i atakuj kolumbrynę [rotfl]
Dodano: 1 miesiąc temu
Fajne to auto. Takie, żeby z dumą móc pochwalić się że ma prawilną klapę jak w coupe. a potem już zupełnie prywatnie i na codzień wymyślać projektantom od najgorszych klęcząc przed bagażnikiem, żeby wyciągnać zakupy:)
Najnowsze blogi
Dodano: 19 godzin temu, przez JacK
to liczba kilometrów sponsorująca pierwsze tegoroczne wakacje. Tyle dokładnie zrobiliśmy w dwa tygodnie na trasie przebiegającej przez Polskę-Czechy-Niemcy-Austrię-Włochy-Szwajcarię. Cele ...
6 komentarzy
Dodano: 1 dzień temu, przez powerTGS440
W końcu OPEL jeździ jak powinien... Po nieudanej naprawie komputera (co mnie kosztowało 600zł) u niby super fachowca (ponoć o super reputacji, nie polecam, jest tylko jeden w Lubinie) po 100km ...
3 komentarze
Dodano: 3 dni temu, przez MaArek77
Niedługo minie rok jak kupiłem pierwsze w życiu auto typu SUV. No może nie rok bo jeżdżę nim nieco krócej ale poznałem jego wady i zalety. Kupiłem go bo miałem dość sportowego auta ...
11 komentarzy
Marki społeczności
Aktualnie online
Szukaj znajomych
Login:
Miejscowość:
Województwo:
Opony letnie w oponeo.pl