Tutaj jesteś: Społeczność » Blogi » Blog auta Citroen C5 2.0 16V LPG » Wymiana żarówki w C5 - a ch*j by ich trafił!







Prześlij sugestię
Wpis w blogu auta Citroen C5
  • przebieg 164 300 km
  • rocznik 2004
  • moc 136 KM
  • silnik 2.0i 16V
Dodano: 1 rok temu
Wymiana żarówki w C5 - a ch*j by ich trafił!
Kategoria: inne
Ja rozumiem, że praca konstruktora polega na zapewnianiu pajęczej sieci ASO roboty na długie lata, ale pewne rozwiązania są zwyczajnie bezczelne. Rozumiem rozwiązania stricte serwisowe, wymiany podzespołów kluczowych pod kątem zdolności pojazdu do przemieszczania się i rezerwowanie ich dla pracowników ASO, ale wymiana żarówki, którą często trzeba wykonać przy stróżu prawa?
- osłona plastikowa akumulatora - off
- wszelkie rękawy do wysokości połowy przedramienia - off
- po omacku korek zabezpieczający żarówkę mijania - off
- odbezpieczenie żarówki - off ..wróć... najpierw sprężynka - żeby nie było za łatwo
- ponowne zapięcie sprężyny zabezpieczającej - done
- siłowanie się z wtyczką - done
- odpięcie sprężyny - done
- wymiana żarówki - done
- zapięcie sprężyny i wpięcie wtyczki - oczywiście "na czuja" bo akumulator zasłania
- zakręcenie dekielka - done
Finish
Niby proste - po pierwszym razie. Reflektor tosunkowo głęboki, więc po odkręceniu dekielka grzebiemy w lampie jak w słoiku, bo osadzenie wszystkiego bardzo głębokie.
Przed wymianą sugeruję schudnąć lub chociaż dłonie odwodnić :)
Nie jest to co prawda Megane II czy Modus i koła ściągać nie trzeba, ale gdyby nie waga kogucia i nadgarstek pozbawiony mięśni, dłoń mogłaby zostać zgilotynowana przez akumulator i wzmocnienie pasa przedniego. Krótko mówiąc, rozwiązanie "ch**em podparte".

I jeszcze jedno, praca wykonywana na mrozie jest dwa razy trudniejsza niż w ciepłym garażu :(
https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcS7iyx2lhRy1u18nDKvzJCRJntcw6iixJWb7bCIyOBFRzNVdhOQuQ
Ostatnia aktualizacja: 29.01.2014 13:55:20
Dodano: 1 rok temu
dlatego lubie solidne starsze auta-pancerne i o prostej konstrukcji i rewelka dostepie do wszystkich podzespołów...przykład...jeep grand cherokee-WJ/WG...wymiana żarówki to minuta roboty-odkreca sie z góry jedna długą,cienka śrube kluczem 8'-po wyjeciu śruby-wyjmujesz cały reflektor i wymieniasz błysk żarówke...w starych beemkach tez wszystko proste jak budowa cepa-i to mi sie podoba
Dodano: 1 rok temu
Do Stig210: Coś w tym jest, bo w spokrewnionej "207-ce" też nie ma większego problemu z wymianą żarówki. Przetestowałem na własnym przykładzie. ;)
Dodano: 1 rok temu
Do thinkpadder: O tak, w Volvo wymiana żarówek to była prawdziwa przyjemność :)
Dodano: 1 rok temu
Tytuł nadaje przedsięwzięciu najwłaściwszy wydźwięk[up]
Dodano: 1 rok temu
H4 są zdecydowanie trwalsze. W Megane I też miałem H7, padały mw. po roku od założenia - zawsze w styczniu ;) W ogóle wymiany żarówek przypadają mi zimą. Złośliwość rzeczy martwych ;)
Dodano: 1 rok temu
To jeszcze nic, w Jepku trzeba zdjąć przedni pas żeby wymienić bezpiecznik.
Dodano: 1 rok temu
Do Shinobi1978: może być - w każdym razie nigdy tam zaglądać nie musiałam :) Pozdrawiam także!
Dodano: 1 rok temu
Do babciaela: Babuniu, może w Starletce masz H4. Ponoć wytrzymalsze od H7. Pozdrowienia!
Dodano: 1 rok temu
Jestem "w temacie" . W Aurisie nie da się wymienić żarówki od ręki - na parkingu - sprawdzali to znawcy na sandomierskiej majówce [papa][papa]. Żarówki świateł postojowych wymieniałam w ASO (w odstępie 1 miesiąca). W ubiegłym tygodniu padła mi postojowa tylna prawa - za zimno, by grzebać a nauczona doświadczeniem wymieniłam w stacji SpeedCar (bo pod nosem - cena 15 zł z żarówką).Lewa tylna padła wczoraj. Tę ostatnią wymieniłam w przydrożnym serwisie - tu zapłaciłam 6 (sześć!) zł (robocizna+żarówka). Za takie pieniądze nawet nie próbuję uczyć się wymiany. Jednak na wszelki wypadek uzupełniany komplet żarówek wożę w schowku. Jak mnie zatrzyma drogówka - mam nadzieję, że nie będą starszej pani proponować samodzielnej wymiany

Przy okazji - jednak doświadczyłam, że żarówki należy wymieniać parami. Co ciekawe - moja pierwsza Starletka (1998) do tej pory "lata" na tych samych żarówkach [foch]
Dodano: 1 rok temu
Szczerze powiem, że o ile w Astrze nie miałem problemów z wymianą żarówek, o tyle w Hyundaiu już tak łatwo nie jest. Niby instrukcja mówi, że do wymiany trzeba wykręcić reflektor (tylko 3 śruby) ale przy pierwszej wymianie mi się nie udało. Niby chciał wyjść, ale ciągle coś go blokowało. Wtedy na szczęście okazało się, że to lekkie wysunięcie już umożliwiło wymianę żarówki. Ale co by było jakby padła z drugiej strony??? Postanowiłem, że wymianę trzeba przetrenować w razie W i okazało się, że wystarczy wykręcić 4 spinki od grilla i już lampy wychodzą bez żadnego problemu. Kilka dni temu żarówka mi padła i mimo mrozu wymiana poszła sprawnie. Nie mniej wydaje mi się, że gdzieś czytałem, że nowe auta muszą mieć tak rozwiązaną wymianę żarówek, aby nie było konieczności demontażu połowy auta. W nowym i30 tak już jest.
Dodano: 1 rok temu
Zatrzymali Cię za światełko i kazali wymieniać na poczekaniu?
Dodano: 1 rok temu
Ja pamiętam ,że w Fieście wymienialiśmy na wyścigi. Tam wystarczyło odkręcić cały reflektor, wyciągnąć, trafić żarówką i już! W Cytrynie 1 generacji to była "pierwsza krew" bo poharatałem rękę przy wymianie. C4 II generacja o dziwo bardzo dużo miejsca na wymianę żarówki. W sumie gratulacje, nie poddałeś się, wymieniłeś. Nastepnym razem pójdzie dwa razy szybciej. To jak ze składaniem krzeseł.
Dodano: 1 rok temu
U mnie - przód minuta (odkręca się jeden dekielek jak w słoiku), tył sekunda (dosłownie). Wnocy na mrozie po pijanemu można to zrobić.
Dodano: 1 rok temu
...a próbowałeś wymieniać żarówkę z tyłu? W kombi to naprawdę mordęga...trzeba zdemontować całe lampy by dostać się do wtyczki. Do wymiany w przednich reflektorach już przywykłem,chociaż dłonie mam wielkie i grube i naprawdę muszę się nagimnastykować,by wymienić żarówkę. W Xantii było o niebo lepiej. Xenony w C5 załatwiają sprawę ;-)
Dodano: 1 rok temu
Do Stig210: Citroen nie uczy się na błędach. To raczej "błąd systemu". Pomylili się dająć łatwy dostęp :)
Dodano: 1 rok temu
Do mrBean: No widzisz, tacy głupi Ci Amerykanie, że nawet nie potrafią wymyślić skomplikowanego sposobu na wymianę żarówki ;)
Dodano: 1 rok temu
Do mrBean: Zgadza się! To samo rozwiązanie funkcjonuje w Windstarze. Wspominaliśmy to dzisiaj podczas wymiany ;)
Dodano: 1 rok temu
A tak to wygląda u zacofanych i niemyślących amerykanów

Żadnych kluczy, śrubokrętów, a nawet myślenia!



http://www.youtube.com/watch?v=IVjjbrtsPVg
Dodano: 1 rok temu
O tym co producenci odstawiają żeby później zarabiać na serwisie to książkę można by napisać. Do tego dochodzi takie konfigurowanie oprogramowania i umiejscawianie czujników aby nawet przy stosunkowo niewielkiej stłuczce zadziałały pironapinacze pasów oraz wybuchło jak najwięcej poduszek powietrznych, które często są zintegrowane z deskami rozdzielczymi tak aby wymieniać je w całości przy naprawie. To ma na celu sztuczne zawyżanie kosztów napraw i wywoływanie decyzji ubezpieczycieli o szkodach całkowitych. Dzięki temu sprzedają się kolejne auta, a jak nie to decyzje o naprawach w dużo większych zakresach niż powinny też generują wymierne korzyści. Gdzieś czytałem, że przodują w tym producenci aut francuskich. Oczywiście bardzo łatwo odeprzeć wszystkie zarzuty o nieuczciwą pazerność zasłaniając się troską o bezpieczeństwo pasażerów. Wniosek jeden: należy kupować auta maksymalnie z końca lat dziewiędziesiątych ubiegłego stulecia gdyż w tamtym okresie nie doszli jeszcze do perfekcji w łupieniu klientów, mniejszy wpływ na oszczędności w materiałach mieli księgowi i ekodebile przez których auta muszą spełniać coraz bardziej wyśrubowane normy kosztem trwałości i niezawodności podzespołów.
Dodano: 1 rok temu
W nowym C4 1.6 VTi nie ma z tym żadnego problemu, miejsca jest dużo więcej niż u mnie w Astrze , wiec może Citroen jednak uczy się na błędach ?

Co do Astry to jest ok nie licząc wtyczek które trzymają się żarówek jak facet cycka [diabel]
Dodano: 1 rok temu
Tak to już jest. Producenci ostro pracują nad tym by kierowcom obrzydzić gmeranie w aucie na własną rękę.



Już w Corsie B nie jest to takie proste, choć muszę przyznać, że napewno łatwiejsze niż w C5.



Przydatny poradnik dla "Cytryniarzy".
Dodano: 1 rok temu
Jak pierwszy raz wymieniałem żarówkę w Oplu to też miałem ochotę zrobić wpis na ten temat. Z tym, że u mnie z przodu nie ma tragedii, ale z tyłu trzeba zdemontować cały słupek z lampą - cztery śruby, potem jeszcze trzy i trzy plastikowe zatrzaski, które za cholerę nie chcą wyskoczyć z uchwytów, a jak mocniej potraktujesz to pękną. W warunkach polowych ciężka sprawa.
Najnowsze blogi
Dodano: 14 godzin temu, przez pokrucek
No i udało się , auto wyższe o 2,5'' , i szersze o 6cm. teraz czas na ciekawsze opony , no i w teren !
Dodano: 18 godzin temu, przez Marek_73
Siemka :). Zauważyłem że na rynek za niedługo wejdzie nowa generacja,samochodu osobowego Opel Astra będzie to 5 oczywiście generacja.Czy będzie lepsza od poprzednika ??. I czy Inżynierowie z ...
4 komentarze
Dodano: 19 godzin temu, przez Szumak
Lusterka to kolejne z elementów, które są nieosiągalne na rynku pierwotnym, jeśli ktoś chce kupić oryginalne (zamienniki). W moim bzyku któryś z poprzednich właścicieli dorabiał lusterko ...
3 komentarze
Marki społeczności
Aktualnie online
Szukaj znajomych
Wpisz login szukanego kierowcy