Dodaj komentarz do wpisu na blogu: Wyprawa w Tatry
Aby móc dodawać komentarze proszę się zalogować
Dodano: 9 lat temu
Do Tejlor: zatrzymaliśmy się w takich skromnych pokojach na ul. Huty. :)
Dodano: 9 lat temu
Do luckyboy: owszem, z samego cytatu który przytoczyłeś można byłoby tak wywnioskować, ale napisałem wcześniej że "Na autostradzie tragedia- ciągle typowe Janusze lewego pasa, którzy jadąc 110 i wyprzedzając ciężarówki oddalone od siebie o kilkaset metrów nie zjadą na prawy, bo przecież po co...".
Dodano: 9 lat temu
Do michalwro: "Spalanie z całej podróży, w obie strony, uważam za dość dobre- 6,4 l/100km przy ciągłym usiłowaniu jazdy autostradą z prędkością około 170 km/h. W praktyce wyglądało to tak, że chwila jazdy z tą prędkością, hamowanie bo jakiś cieć wyjechał na lewy pas i znowu przyspieszanie." - cytuję, bo chyba sam nie wiesz co napisałeś :) Nikt nie miał prawa wjechać na lewy pas?
Dodano: 9 lat temu
Do luckyboy: czytaj ze zrozumieniem to co jest napisane. Nie mam pretensji do "typowych Januszów" o to, że jechali ode mnie wolniej, tylko o to, że notorycznie blokowali lewy pas, gdy całkowicie bezproblemowo mogli go zmienić na prawy, co niewątpliwie powinni robić. A to jest ogromna różnica.
Dodano: 9 lat temu
Do michalwro: Nie kolego, nie mierz wszystkich jedną miarą. Zawsze jeżdżę prawym pasem, z wyobraźnią i defensywnie (dzięki czemu unikam stłuczek), ułatwiam jazdę innym, teraz już nawet nie stresuje się, kiedy mi ktoś zajedzie drogę lub wymusi pierwszeństwo - wybaczam głupotę, bo na nią nie ma rady :) Kiedy przeginam z prędkością, to nie mam pretensji do innych, że jadą przepisowo i nie nazywam ich "cieciami". Nie znoszę jednak chamstwa i cwaniactwa. Nie znoszę jednak chamstwa i cwaniactwa.
Dodano: 9 lat temu
Do grzesio70: uwierz mi, że w Zakopanem wypływu 500+ nie dało się na szczęście odczuć, w przeciwieństwie do miejscowości nadbałtyckich.
Dodano: 9 lat temu
Do luckyboy: widzę, że z Ciebie nie tylko typowy Janusz, ale jescze szeryf... Ciekawe czy Ty zawsze jeździsz z przepisowymi prędkościami. Pewnie tak samo, jak podobni Tobie, boisz się prawego pasa, zgadza się?
Dodano: 9 lat temu
Czytając takie wpisy żałuje, ze mieszkam tak daleko od Tatr.
Dodano: 9 lat temu
Do Tejlor: Biała woda, Niedzica,Czorsztyn,Krościenko nad dunajcem, Szczawnica również zawalone.
Dodano: 9 lat temu
Do grzesio70: To o czym piszesz dotyczy tylko miejsc znanych. Widzę to doskonale w Sudetach, w których bywam bardzo często. Śnieżka zawalona, Chojnik zawalony, Karpacz zawalony. Na kolorowych jeziorkach w Rudawach Janowickich jest zawsze pusto. Będąc na Ostrzycy - jedynym w Polsce wulkanie, który wygląda jak wulkan, widziałem razem max 10 osób.
Dodano: 9 lat temu
Widoki fajne, ale takie wysokości to nie dla mnie. :P
Dodano: 9 lat temu
Cieć to jechał 170km/h - spodziewałeś się, że wszyscy Ci z drogi zjadą? Polska mentalność :) W Polsce obowiązuje na autostradach 140km/h i wszystkich co jadą szybciej mam głęboko w poważaniu, gdy wyprzedzam tyle jadąc. Jak mi jakiś typ siada blisko na dupie to jeszcze zwalniam, bo nie lubię jak ktoś na mnie wywiera presję - jaki odstęp taka prędkość :)
Dodano: 9 lat temu
Uwielbiam góry zwłaszcza te idealnie namalowane :-)
Dodano: 9 lat temu
370km tak ruchliwą drogą i w piątek wieczorem w 6:30 godziny to i tak dobry wynik wg. mnie. W świąteczny poniedziałek zrobiłem sobie taki wypadzik od 4 rano i na miejscu po 240km byłem o 7 rano ale to dlatego że przeważnie jechałem wioskami a w tych porach można czasem nawet podwoić prędkość ze znaków...

Osobiście nie lubię gór w sezonie a tym bardziej teraz (500+) bo nic nie można zobaczyć w ciszy i spokoju. Preferuję czerwiec,wrzesień i w tym roku tak będzie. Jeden dzień w sezonie ok ale kilku bym nie zniósł...
Dodano: 9 lat temu
Ja wyjechałem z Oławy o 5:17 i na rondzie "Wierch Poroniec parking 2" byłem o 10:00. Ale to było w tygodniu. A zdradzisz w jakim pensjonacie się zatrzymaliście?
Dodano: 9 lat temu
Te drugie zdjęcie jest Rewelacyjne [up] samemu mojemu Punto przydała by się sesja,w górach... Wycieczka na plus.
Dodano: 9 lat temu
w długie weekendy lepiej w domu siedzieć niz w korkach stac:P lub stracyć zycie przez "niedzielnego kierowce" ale wyprawa fajna:)