Tutaj jesteś: Społeczność » Blogi » Blog auta Volkswagen Passat R-Line 2.0 Bi-Tdi » Usterka: AdBlue. Uruchomienie silnika nie będzie możliwe za 1000 km - Problem rozwiązany.







Prześlij sugestię
Wpis w blogu auta Volkswagen Passat
  • przebieg 17 000 km
  • rocznik 2015
  • silnik 2.0 TDI BlueMotion SCR
Dodano: 3 lata temu
Blog odwiedzono 10818 razy
Data wydarzenia: 16.03.2016
Usterka: AdBlue. Uruchomienie silnika nie będzie możliwe za 1000 km - Problem rozwiązany.
Kategoria: serwis
Usterka: AdBlue. Uruchomienie silnika nie będzie możliwe za 1000 km
Zasięg - AdBlue 1000 km

U mnie problem rozwiązany! Opis w tym poście.

Nadmienię, że u mnie po dolaniu 10 - 11.5 litra AdBlue komunikat nie zniknął!
Z ASO VW dowiedziałem się, że w moim przypadku jest to wina softu/oprogramowania, który trzeba zaktualizować.

Poniżej zamieszczam info jak sam sobie poradziłem z tym problemem opisywanym we wcześniejszych postach.
Jakie pojawiają się w takim przypadku komunikaty można zobaczyć na zdjęciach.

Jak komuś pojawi się taki komunikat jak powyżej to może oddać auto na serwis niech dolewają i robią w ASO co chcą albo można samemu dolać.
U mnie w ASO VW za dolewkę 10 litrów powiedzieli telefonicznie 35 euro.
Myślę sobie nie dużo ale pamiętałem, że na stacji jest taniej.
No i tak sobie myślę, za każdym razem jak będę musiał dolać AdBlue muszę dawać do ASO?
Nie, przecież mam ręcę i mogę to zrobić sam.

Więc tak:
Najpierw trzeba dolać płynu AdBlue, który spełnia normę: ISO 22241
AdBlue jest przeźroczysty, nie śmierdzi, nie jest palny ani też wybuchowy, ani szkodliwy dla zdrowia.
Jest to 32,5% wysokiej czystości wodny roztwór mocznika (organiczny związek chemiczny, diamid kwasu węglowego).
Adblue przy temperaturze -11.5 stopnia ulega krystalizacji (dlatego zbiornik jest podgrzewany jeśli temperatura na zewnątrz jest mniejsza niż -10 stopni.
Jest on wtryskiwany do kolektora wydechowego i nie bierze on udziału w spalaniu w cylindrach.

Można go kupić w kanistrach, lub zatankować na stacji bezpośrednio z dystrybutora.
Ja pojechałem na stację i zatankowałem pistoletem bezpośrednio z dystrybutora równe 10 litrów (w serwisie VW podpowiadali mi, bym wlał chociażby te 4 litry), ja jak widać wlałem więcej.
Przy wlewaniu silnik i zapłon musi być wyłączony. Zatankowałem równo 10 litrów i poszedłem zapłacić do kasy. U mnie w Estonii cena: 0.39 euro / 1 litr, natomiast za kanister 10 litrowy trzeba zapłacić około 12 euro.
Informuję, że u mnie komputer nie pokazywał ile mam litrów wlać tego Adblue, dlatego wlałem równo 10 litrów, bo gdzieś wyczytałem, że przy prawie pustym zbiorniczku tyle wejdzie do Passata.

Po powrocie włączyłem zapłon, ale nie uruchamiałem silnika i odczekałem 40 sekund. Podobnież po wlaniu płynu AdBlue rekomenduje się włączyć zapłon, ale silnik uruchomić dopiero po minimum 30 sekundach.
Ponoć tyle czasu potrzebuje komputer, który wczyta dane z czujników ile znajduje się aktualnie tego AdBlue w tym podgrzewanym zbiorniczku.

Po wciśnięciu przycisku "Start - Stop" odczekałem 40 sekund i ponownie nacisnąłem przycisk "Start - Stop" by włączyć silnik.
I komunikat jak był tak był. Mówię sobie pewnie komputer nie zobaczył, że wlałem i wyłączyłem silnik i postanowiłem zatankować do pełna, aż odbije pistolet.
Za drugim razem weszło już tylko 1,5 litra. Czyli łącznie wlałem 11,5 litra.
Po ponownym opłaceniu w kasie wróciłem do auta i procedura z włączeniem i odczekaniem minimum 30 sekund miała miejsce po raz drugi.

I co... ****, bez zmian.
No myślę sobie trzeba będzie oddać na serwis VW na gwarancję i niech chłopaki myślą co robić.
A że był to weekend to w domu na spokojnie szukałem informacji na temat usterek z AdBlue i możliwymi przyczynami usterki i sposobami naprawy.
Bardzo mnie ciekawiło co to mogło się stać (nowe auto w końcu).

Z pomocą przyszło niemieckie forum, na którym pisali o aktualizacji oprogramowania, kalibracji, czujnikach, pływakach, NOX, o samym rozpylaczu itd itp.
Miałem co czytać.
Moją uwagę zwrócił jeden post, w którym ktoś napisał procedurę, którą można wykonać samemu i jest szansa, że pomoże, jeśli nic nie jest uwalone z komputerem, NOX-em itd.

1. Trzeba udać się na trasę za miasto (mieć wystarczającą ilość paliwa, tak by chociaż nie paliła się rezerwa).
2. Silnik musi być nagrzany do chociaż tych minimum 70-80 stopni.
3. ---> Bardzo ważne! Filtr DPF podczas tej procedury nie może znajdować się w fazie regeneracji.
U mnie nie paliła się żadna kontrolka informująca o tym procesie, ale jak się okazało przez pierwsze pare kilometrów, kiedy już robiłem procedurę okazało się, że filtr minimalnie się wypalał.
Poznałem to po tym, że zatrzymałem się na trasie na poboczu po 2 próbach by sprawdzić i okazało się, że miałem na postoju podniesione lekko obroty do tych 1000 obr / minutę, lekko już śmierdziało i chodziły wentylatory.
Myślę sobie jak na złość, no h.. wyrzuciłem dopiero co zapalonego papierosa i znowu w drogę.
Rozpędziłem się do 90 km/h, przestawiłem wajchę biegów w prawo na możliwość samemu decydować na jakim biegu będę jechał. Ustawiłem DSG na 6 bieg (mam 7 biegów), obroty ustawiły się na 2000 obr/min, bieg 6, prędkość ustawiona tempomatem na 90 km/h.
Takim trybem przejechałem 10 km, zatrzymałem się znowu na przystanku zapaliłem papierosa i sprawdzam, czy proces wypalania DPF się skończył, Tak proces był skończony, wiedziałem już o tym będąc w samochodzie w momencie wysiadania, niższe obroty, na zewnątrz wentylatorów nie było słychać no i już tak nie śmierdziało.
Spaliłem papierosa już na spokojnie do końca nie gasząc silnika i dalej w drogę już na wykonanie procedury (filtr DPF wypalony).

Teraz kroki samej procedury:

Bardzo ważne jest to by obroty silnika były wyższe niż 1400 obr/min, ale poniżej 2100 obr/min.
Ja miałem ustawiony tryb Comfort, skrzynię DSG nie przełączałem na tryb Sport, jak Comfort to Comfort.
Prędkość miałem jakieś 90 km/h, obroty silnika około 1500 obr/min.
Instrukcja mówi by DSG przełączyć na ręczny wybór, czyli przestawić wajchę na prawo i jeśli nie było ustawione DSG na najwyższym biegu przy tych obrotach to zrobić to samemu.
Jechać na prostej drodze i równej ani pod górkę ani z górki.
Prędkość i obroty powinny być bezwzględnie utrzymywane na stałym poziomie przez 5-6 sekund! Najlepiej na tempomacie
Następnie należy momentalnie i gwałtownie wdepnąć szybko gaz w podłogę do końca! Przyspieszać tak z gazem w podłodze minimum 5-6 sekund. 6-7 sekund spokojnie wystarczy, więcej nie ma sensu (instrukcja mówi o minimum 5 sekundach)
Samochód zacznie gwałtownie przyspieszać redukując biegi na niższe. Należy w tym przypadku mieć na uwadze bezpieczeństwo innych uczestników ruchu i siebie samego rzecz jasna.
Po 5-6 sekundach spuścić nogę z pedału gazu bardzo szybko!


Jeśli wszystko zostało wykonane prawidłowo z zachowaniem warunków temperatury silnika, to na wyświetlaczu komunikat:
Usterka: AdBlue. Uruchomienie silnika nie będzie możliwe za 1000 km
zniknie. W przeciwnym razie procedura musi zostać powtórzona.
No i ja tą procedurę wykonywałem chyba z 10 razy, bo chciałem mieć pewność, że za którymś razem mi się uda.
Myślałem, że nici z tej procedury i wracając do domu już byłem nastawiony na telefon w poniedziałek do ASO VW by się umówić na serwis i oględziny.
Przyjechałem do domu, wysiadając pod domem żółty trójkącik się palił i info cały czas się świeciło o tej usterce.

Auto stało pod domem może z 2 godziny. Zeszliśmy z rodzinką po 2 godzinach bo byliśmy umówieni na spotkanie.
Wsiadając włączając zapłon komunikat się jeszcze świecił, ale po przejechaniu dosłownie może z 2 kilometrów zobaczyłem, że trójkąt żółty już się nie świeci na AID, oraz komunikat o usterce AdBlue w "Status auta" zniknął.
No i faktycznie poszliśmy do znajomych, po godzinie powrót do domu i usterki brak "Status auta" w porządku i bez komunikatów.

Mam nadzieję, że problem rozwiązany, a jak coś w najbliższych dniach znowu się pojawi to dam znać na forum w tym dziale.
Generalnie pełen zbiornik AdBlue w moim aucie powinien starczyć na minimum 7000 km, słyszałem też o przypadkach, że i na 10000 km starcza te 10 litrów z hakiem.

Generalnie info w procedurze jest też takie, że nie pomaga to w przypadku gdy jest coś popsute (uszkodzony czujnik, wtryskiwacz, itd, itp)

Uff.. Koniec pisania, przeczytaliście to całe?


Ostatnia aktualizacja: 16.03.2016 11:33:21
Dodano: 2 miesiące temu
Do humvee5:
Kudłatej to i deratyzacja nie pomoże.
Dodano: 2 miesiące temu
Do mucko1: wracając do tematu - nie chcę próbować kasowania kontrolek AdBlue. Podobnie jak nie zmuszę się do oglądania Kuchennej Ondulacji
Dodano: 2 miesiące temu
Do humvee5:
Na AutoCentrum nie lubią AdBlond trzeba wybrać choć BlaBalCar Kudłata może się prześliznąć.
Dodano: 2 miesiące temu
Do mucko1: to się powinno nazywać AdBlond, z dedykacją wiadomo dla Kogo [hihi]
Dodano: 2 miesiące temu
Do kstilger: Też miałem podobne skojarzenie w trakcie lektury. Ale koniec końców problem został rozwiązany i auto jeździ.
Dodano: 3 miesiące temu
prawie jak procedura startowa rakiety kosmicznej:)
Dodano: 3 lata temu
U mnie komputer nie zauważył, że zatankowałem AdBlue. Z problemem poradziłem sobie sam. Aczkolwiek serwis zaktualizował soft, żeby przy następnym tankowaniu taka sytuacja nie miała miejsca.
Dodano: 3 lata temu
Uff. Się rozpisales.
Ciekawe to co piszesz. Dobrze znać swoje auto. Ale szczerze to by mnie ku... i chu. strzelił jednocześnie jak bym miał tak walczyć z nowym autem.
Szerokości i mniej problemów życzę
PS.
Kolega od superba kilka wpisów wcześniej też klnal na adblue
Dodano: 3 lata temu
Dzisiaj oddałem auto do ASO VW. Procedura zajęła im 2 godziny.
Robiono:
1. Coś chyba z oprogramowaniem komputera "Update DISS 73702464" (nie wiem co to znaczy).
2. Sprawdzenie złącza wtykowego, procedura nr: 97BP - Kryterium - 01

Dodano: 3 lata temu
Do rekord5: zapewne poprzednicy wyeliminowali to co mu doskwierało wiem ze np licznik byl wymieniany w aso ;P
Dodano: 3 lata temu
Do damian88max: Dlatego mogę pogratulować Ci wyjątkowego egzemplarza który przeczy potwierdzonym opiniom na jego temat.
Dodano: 3 lata temu
Do Jopstons: Oczywiście te dane buczą respekt,jednak masa nowinek technicznych sprawia że to auto za 200 tys.km może zrujnować budżet kierowcy który go kupi na raty.
Dodano: 3 lata temu
Do rekord5:
Spalenie ON
90 km/h: 4,8 l/100 km
140 km/h: 7,0 l/100 km
Pierwsze 3 km od startu: 10,4 l/100 km
Spalanie w mieście tryb ECO: 7,5 l/100 km
Spalanie w mieście tryb SPORT: 12,8 l/100 km
Obroty przy 140 km/h: 2400 obr/min

Test wykonany przez Zachara (realny)
YouTube, tytuł filmu:
Volkswagen Passat B8 2.0 TDI BiTurbo 240 KM (AT) - pomiar spalania
Link:
https://www.youtube.com/watch?v=lG8rfBWeR_k
Dodano: 3 lata temu
Do rekord5: w zasadzie powoli juz nie ma a to dlatego ze nikt nie robi zamienników jesli to jest elektronika
Dodano: 3 lata temu
Do MaArek77: problem w tym ze elektronika jest programowana nie na przebieg a na wiek ;)
Dodano: 3 lata temu
Do MaArek77: Najciekawsze że każdy z nas ma swoje racje,gdyby nikt nie kupował nowych,nie byłoby używanych,tyle tylko że za kilkanaście lat nie będzie bezpiecznych dla portfela kilkunastoletnich samochodów.
Dodano: 3 lata temu
Do rekord5: Koszty, prawda licze sie z nimi ale to jeszcze kilka lat w wypadku nowego auta.
U mnie wystarczy ze wytrzyma 150 tys km, pozniej sprzedam.

Co nie zmienia faktu ze kolega ma racje.

Ale ja nie umuem zachwycac sie dzis Passatem B5, bo nawet moj Golf przestal mnie "krecic". Ja musze miec elektronike

Dodano: 3 lata temu
Do damian88max: Ten etap mam za soba. Gdybym tak ocenial auto kupilbym żuka
Dodano: 3 lata temu
Mega wpis pełen szacunek
Dodano: 3 lata temu
Szacun za determinację w rozwiązywaniu problemu i zdobytą wiedzę. Tylko VW niech dopracuje te wszystkie ekobajery bo inaczej to źle widzę przyszłość takich modeli za np. 10 lat...
Dodano: 3 lata temu
Do Jopstons: Owszem jest się nad czym zachwycać,240 koni i 5l/na setkę (na zdjęciu widać nieco wyższą wartość ),jednak sam piszesz że elektronika sama pilnuje by jeżdzić na niskich obrotach,ciekawe ile spali gdy będziesz wykorzystywał tę moc. Niedawno czytałem test nowego Caravelle z topowym 2.0tdi,przy ekonomicznej jeżdzie palił 7-8l,natomiast na autostradzie przy 150 drugie tyle,więc gdzie tu ekonomia,stary 2.5R5 spali mniej.To wszystko co wymieniasz jako nowoczesne rozwiązania w niedalekiej przyszłości stanie się przekleństwem,miałeś właśnie okazję zasmakować maleńkiego początku pasma problemów które to auto na pewno zaserwuje swoim właścicielom,jeśli nie Tobie to następnym.Tobie za to będzie dane najwięcej stracić za bezcenne uczucie bycia pierwszym jego właścicielem,pewnie połowa jego wartości wyparuje w ciągu 3-4 lat,jednak kto bogatemu zabroni,Twoja kasa,Twoja sprawa.
Dodano: 3 lata temu
Do ANNA83: Zgłosiłem to dzisiaj w ASO osobiście u nich będąc. Zajrzeli w mój soft hardware i kazali przyjechać w piątek na aktualizację (update) do nowej wersji i następnym razem komunikat ten będzie znikał po zatankowaniu AdBlue.
Dodano: 3 lata temu
Do rekord5: Nowy Volkswagen Passat B8 2.0 TDI - najmocniejszy diesel w historii VW. Passat B8 debiutuje z dziewięcioma silnikami o mocach od 120 do 280 koni mechanicznych. Wśród nich prawdziwie królewskie miejsce zajmuje najmocniejszy czterocylindrowy silnik wysokoprężny, jaki kiedykolwiek był oferowany przez Volkswagena. To nowy silnik 2.0 TDI Bi-Turbo o mocy 240 KM. Jego moment obrotowy to gigantyczne 500 Nm przy 1750 obr./min, a spalanie ma wynieść średnio 5 l/100 km. Nowy silnik będzie seryjnie oferowany z innymi dobrodziejstwami koncernu: znakomitą 7-biegową skrzynią dwusprzęgłową DSG oraz napędem na wszystkie koła 4MOTION.
Nowy Volkswagen Passat B8 - technika - część III
A teraz będą parametry, które dotąd kojarzyliśmy raczej ze sportem samochodowym, niż z seryjnymi jednostkami napędowymi. Bazą dla nowego diesla stanowił motor serii EA288, oparty na modułowej konstrukcji MDB. Inżynierom udało się wycisnąć z każdego litra pojemności skokowej aż 120 KM. Aby taki cud stał się rzeczywistością, silnik nowego Volkswagena Passata B8 2.0 TDI wspomagają dwie turbosprężarki. Niskociśnieniowa i wysokociśnieniowa. Ciśnienie doładowania wynosi, uwaga, 3,8 bara. Ależ to totalne szaleństwo!

Aby ten cud techniki przetrwał wyczyny kierowców, wzmocniono skrzynię korbową i obudowę cylindrów. Zastosowano także nowy wał korbowy, korbowody i tłoki. Volkswagen przyznaje również, że po raz pierwszy zastosował specjalną, przystosowaną do bardzo dużych obciążeń głowicę cylindrów. Ale to oczywiście nie koniec zmian. Nowy układ wtryskowy z wtryskiwaczami piezoelektrycznymi umożliwia osiągnięcie ciśnienia wtrysku do 2500 barów.

Volkswagen postarał się bardziej i opracował specjalnie dla nowego Passata B8 2.0 TDI nowe koło dwu-masowe, które umożliwia eksploatację napędu przy bardzo niskich obrotach. O te niskie obroty zadba automatyczna skrzynia biegów. Motor wyposażono także, obok katalizatora oksydacyjnego i filtra cząstek stałych, również w system SCR - selektywną redukcję katalityczną ze środkiem AdBlue.
Dodano: 3 lata temu
Przeczytałam :)
A pomyśleć, że ja narzekałam na częste wymiany zawieszenia jak kiedyś się miało Passata ;) Jak sam przeprowadziłeś tę procedurę, to w przyszłości nie będziesz miał przez to problemów z gwarancją?
Teraz staram sobie wyobrazić starsze osoby, nie znające się na elektronice i jakichkolwiek programach które zdecydowały się na zakup takiego auta... za wszystko będą musiały płacić i z każdą zapaloną kontrolką portfel szczuplejszy. Zamiast cieszyć się wreszcie życiem i nowym autem, to będą w ASO spędzać czas.
Wszystko teraz muszą skomplikować, w przypadku tak istotnej rzeczy powinni coś uprościć-ale wtedy na czym będą zarabiać :(
Dodano: 3 lata temu
Do MaArek77: A słyszałeś o tym że wkrótce piękna kolorowa nawigacja będzie donosić na kierowcę,unijni urzędnicy już nad tym pracują.Nie rozumiem Twojego zachwytu nad wielkimi wyświetlaczami,samochód to nie salon z wielkim telewizorem,dzisiejsze 15-20 latki zwłaszcza klasy premium to jeżdżące legendy,te produkowane od ok.dziesięciu już są "niszczarkami pieniędzy". Wśród tych aut na plus wyróżniają się jedynie te najtańsze,najprostsze,drugo i trzecioplanowych marek,koszty poczujesz i Ty gdyż procentowa utrata wartości jest obecnie dwukrotnie większa niż przed dwudziestu laty.Dzieje się się tak dlatego bo ludzie zdają sobie sprawę że jedyną zaletą nowoczesnych samochodów jest lepszy komfort i bezpieczeństwo podczas wypadku,za cenę bezsensownych kosztów napraw przy wysokiej awaryjności zwłaszcza elektroniki i eko-wynalazków. Osobna sprawa to straszliwie wysilone jednostki napędowe,240 konna dwulitrówka nie ma szans na bezproblemowe pokonanie kilkuset tysięcy kilometrów,co w przypadku znienawidzonych przez Ciebie nastolatków jest normą.
Dodano: 3 lata temu
Do luckyboy: i Caro jeszcze nie kosztuje tyle co poprzednie polonezy ;p
Dodano: 3 lata temu
Do damian88max: Czasami też mam takie myśli samobójcze :) Caro Plus jako tako trzymają się blacharsko.
Dodano: 3 lata temu
Do luckyboy: Elektryka też nie kupię. Lubię jak auto z zewnątrz śmierdzi;)
Dodano: 3 lata temu
Do grzesio70: Mam nadzieję, że za 15 lat będą już powszechne elektryki i jedynym problemem będzie wolne gniazdko do ładowania ;)
Dodano: 3 lata temu
Do luckyboy: czas kupić poloneza :D i odremontowac
Najnowsze blogi
Dodano: 7 godzin temu, przez Typowy_Janusz
Święta, święta i po świętach, przejechane do rodziny i z powrotem prawie 400km. Jadąc na święta 120-130km/h i trochę "eską" 150 spalił mi średnio 5,8l/100km, ale 180km zrobiłem w 2h ...
2 komentarze
Dodano: 17 godzin temu, przez ArizonacarWawa
witajcie! w ubiegłą sobotę postanowiliśmy zwiedzić White Rock znajdujące się w Kanadzie w BC. Jest to miasto nad oceanem zamieszkałe głównie przez emerytów.I tak w starym Cadillacu można ...
6 komentarzy
Dodano: 2 dni temu, przez humvee5
Ponieważ liczy się pamięć i proste życzenia składane Przyjaciołom, Bliskim i Znajomym, więc pozwólcie że oszczędzę w blogu dodawania obrazków czy GIF-ów. Gdzieś usłyszałem, że ...
10 komentarzy
Marki społeczności
Aktualnie online
Szukaj znajomych
Login:
Miejscowość:
Województwo:
Opony letnie w oponeo.pl