Tutaj jesteś: Społeczność » Blogi » Blog kierowcy paweldejko » Samochód od starszego pana







Prześlij sugestię
Wpis w blogu użytkownika paweldejko
LLB
Jeździ: Alfa Romeo 159
Wcześniej jeździł: Opel Astra
Dodano: 6 dni temu
Blog odwiedzono 130 razy
Data wydarzenia: 10.09.2019
Samochód od starszego pana
Kategoria: obserwacja
W kwestii sprzedaży/nabycia pojazdów, w Polsce stosowane są dość dziwne kryteria, które jakby się zastanowić powinny obrażać każdego inteligentnego człowieka. Zapewne dzięki ich stosowaniu, Polska jest motoryzacyjnym krajem trzeciego świata, ze stertą złomu jeżdżącą po ulicach. No ale skoro dowiaduję się, że nikt nie kupi mojego samochodu bo w ogłoszenie dałem za dużo, zbyt ładnych zdjęć i za długi, zbyt szczegółowy opis, no to sorry rodacy... sami jesteście sobie winni i nawet mi was nie żal.

Jedną z często słyszanych opinii jest taka, że samochód jak miał powtórnie malowany jakiś element, to nie nadaje się do jazdy. Albo że jak przekroczy 200 000 km, to nie kupować, bo to jeżdżąca skarbonka. Ale wystarczy by miał 30 000 km mniej i już to jest okazja. Z mniej oczywistych kretynizmów wynikają preferencje zakupu samochodu używanego przez przedstawiciela danej grupy zawodowej (lekarz/prawnik), przez kobietę lub... starszą osobę.
Handlarze podkreślają, że właściciel urodził się jeszcze przed wojną światową, co ma w jakiś dziwny sposób świadczyć o tym, że samochód jest w stanie idealnym.

Tymczasem zobaczmy jak to naprawdę wygląda...





Dodano: 2 dni temu
Do Egontar: Zbierać będę, bo C3 mimo, że da się lubić to trochę małe...
Dodano: 2 dni temu
Do Egontar:
Ja już zbieram - puszki.
Dodano: 2 dni temu
Do Egontar:
Po pincet nie biorę, a kiedyś miałem koleżankę o nazwisku Piechota.
Dodano: 2 dni temu
Do MarcinGP: To już zbieraj! ;) [up]
Dodano: 2 dni temu
Do mucko1: Zarobimy po pincet, kupimy co trzeba i ... będziemy chodzić na piechotę! :)
Dodano: 3 dni temu
Do Egontar: jak mnie będzie stać to wezmę :-)
Dodano: 3 dni temu
Do paweldejko:
No właśnie, a za ro kicha.
Dodano: 3 dni temu
Do Egontar:
No jasne, tak jak ja - na złom.
Dodano: 3 dni temu
Do mucko1: jak lakiernik nie zdjął ocynku z blachy, to nie powinno być znaczenia. Gorzej jak robi pod miernik lakieru i na życzenie klienta ma zerwać stary. Tak jest często z błotnikami lub maskami po kolizji. Element kupiony nie w tym kolorze, ale musi mieć 120 mikronów. To lakiernik zdziera lakier razem z ocynkiem, maluje, a potem każde uszkodzenie lakieru zachodzi rudą.
Dodano: 3 dni temu
Do MarcinGP: Święta racja. Ciekawe czy sprzedam moją Cytrynę kiedyś z przebiegiem ponad 300 kkm. [niewiem]
Dodano: 3 dni temu
To czy auto nawet delikatnie prostowane, czy nie - to raczej ma znaczenie. Może nie, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, ale o zdecydowanie szybszą korozję. :)
Co do starszych i większość kobiet byłych właścicieli, te auta - też bym omijał, czasami skóra cierpnie widząc jak jeżdżą. :)
Dodano: 4 dni temu
Przez takie podejście rozsądne oferty są ignorowane lub nikt w nie nie wierzy. Na własne życzenie kupujący trafiają na "miny". Ma wyglądać i imponować sąsiadom a jak kupisz coś zwykłego nie rzucającego się w oczy to nie rozumieją.
Dodano: 5 dni temu
Do Egontar: Ja swoje kupiłem przy ponad 260 000 km i tak wolę, niż kupić przekręcone. Przynajmniej wiem czego mogę się spodziewać.
Dodano: 5 dni temu
Do paweldejko: Ale auto po dziadku dobrze kupić! [up] ;)
Dodano: 5 dni temu
Do Egontar: obawiam się, że sprzęgło to wierzchołek góry lodowej.
Dodano: 5 dni temu
Sprzęgło to wydatek nie tak wielki. Ale Dziadki dają radę! [up]
Dodano: 5 dni temu
Do MarcinGP: I to jest prawda. Choć już sprzedawałem auta powyżej 200tys.km to zobaczymy jak kiedyś będę sprzedawał Picadora! ;)
Dodano: 5 dni temu
Do paweldejko: trudno odmówić Ci racji. Niestety... Ale taka mentalność buła od zawsze, zmieniły się tylko marki. Na szczęście powoli się t zmienia tylko szkoda, że tak bardzo wolno. Jednak sporo ludzi kupuje pokazówki z polskich salonów lub poluje na wyprzedaże roczników. Niestety wśród aut nowych, królują firmowe leasingi. Fabryki też pracują w innym trybie, nie robią już dużych zapasów aut na przyfabrycznych parkingach lub produkują wersje podstawowe i gdy przychodzą zamówienia z salonów to zbierają je do kupy i dokładają zamówione opcje. Mają do tego całe stada podwykonawców i zamawiają gdy jest potrzeba. Przez to ceny są wyższe, transport korzysta, a kupujący czeka na nowe auto od 3 miesięcy do roku...
Dodano: 5 dni temu
Do paweldejko: Przykre, ale prawdziwe. Siedzi w ludziach taka mentalność, byle pokazać się, pograć bogacza
Dodano: 5 dni temu
Do MarcinGP: tu nawet nie o to chodzi. Cena jest dla każdego ważna, bo inaczej nie kupowałby używanego, tylko poszedł do salonu. W Polsce problemem jest kupowanie na pokaz. Liczy się pseudo-prestiż posiadania, a nie sens zakupu. A prestiż to oczywiście marka i wyposażenie. Czasy się zmieniły. Teraz przedmiotem kultu nie jest Passat w TDI z przebiegiem poniżej 150 000 km. Teraz musi być "niemiecka święta trójca". Przebieg jest średnio istotny.

Wizualizując problem:
Polska rodzina 2+1, mieszkająca w średniej wielkości lub dużym mieście, gdzie 80% rocznego przebiegu robi się na dojazdy do pracy, jeśli dysponuje kwotą 30 000 zł, to za te pieniądze nie kupi Golfa V, Astry J czy Focusa Mk-3 w przedziale 20-25 tys zł, zostawiając sobie piątaka na pakiet startowy. Kupi BMW F10 z 2009 roku, świeżo sprowadzony z tureckiego komisu w Nieczech, w pełnej opcji, z najbardziej awaryjnym napędem i jego przeniesieniem, przebiegiem 420 000 km za cenę 29 990 zł. Będąc bez funduszy na serwis, weźmie się za drutowanie. DPF-a usunie szwagier, tak samo klapki z kolektora bieda silnika 2.0 w dieslu. Wahacz zastąpi się zamiennikiem, a dwumasę na sztywne - bo tak taniej. Na forum miłośników modelu polecą gdzie kupić dobry, używany olej silnikowy. Na Allegro zamówi się trytytki na wagę, silikon, trochę taśmy i WD-40 (które jak wiadomo, w Polsce służy do wszystkiego). A, no i Plack... bynajmniej nie do "poprawy" wyglądu wnętrza, raczej celem ułatwienia rozruchu na zimno.

Stan, jak najbardziej, nie jest ważny. Przecież sąsiad go nie widzi.
Dodano: 5 dni temu
Racja. Dla Polaka ważna jest cena i przebieg najlepiej poniżej 150 000 km, a nie stan.
Dodano: 5 dni temu
Omijam takie oferty. Zwykle kryją w sobie druciarstwo i komiczne przeróbki.
Dodano: 5 dni temu
100% True.
Najnowsze blogi
Dodano: 1 dzień temu, przez yatsec
W zeszły weekend odbyła się w Sosnowcu w hali Silesia EXPO druga edycja MotoLegends. Wystawiliśmy tam 8 swoich pojazdów jako "Gliwickie Klasyki" (można nas znaleźć pod tą nazwą na ...
8 komentarzy
Dodano: 3 dni temu, przez paweldejko
Na Facebooku wyświetlają mi się sponsorowane treści od Otomoto. Przeważnie są to jakieś ciekawe oferty. Tym razem pojawił się Bugatti Chiron. 18 000 000 zł... spoko. No właśnie. ...
7 komentarzy
Dodano: 3 dni temu, przez mucko1
No właśnie, krótko i na temat – moja żona zajeździła kolejny odkurzacz. Normalnie robota pali Jej się w rękach, tylko dlaczego włącznie z silnikami odkurzaczy? :)))) Jako, że Piaseczno ...
75 komentarzy
Marki społeczności
Aktualnie online
Szukaj znajomych
Login:
Miejscowość:
Województwo:
Opony letnie w oponeo.pl