Tutaj jesteś: Społeczność » Blogi » Blog auta Toyota Corolla Poker Face » Przestroga







Prześlij sugestię
Wpis w blogu auta Toyota Corolla
Dodano: 4 dni temu
Blog odwiedzono 101 razy
Data wydarzenia: 13.05.2019
Przestroga
Kategoria: sytuacja na drodze
Zdarzyło mi się to pierwszy raz w życiu, choć jeżdżę bez przygód od 21 lat.
Odebrałem telefon, mam zestaw głośnomówiący ale z jakiegoś powodu nie słyszałem osoby dzwoniącej, wziąłem do reki telefon i popatrzyłem na niego. Może sekundę, może dwie i bum, aż mnie podrzuciło, huk z prawej strony, mocno zaczęło ściągać, słyszę, że mam kapcia, wyłączyło się wspomaganie kierownicy, więc trochę było walki z autem. A działo się to wszystko na DK88, wrednym kawałku drogi, gdzie jest ogromny ruch, brak pobocza, brak barierki rodzielającej pasy a same pasy ruchu wąskie bez marginesu błedu. Miałem może 90-100 na godzinę. Okazało sie, że przejeżdżałem akurat przez wiadukt i wpadłem prawym przednim kołem na krawężnik.
Efekt: opona w strzępach i zniszczona, zagięta felga. Spodziewałem się, że będzie więcej zniszczeń ale Corolla ma pancerne zawieszenie. Dodatkowo pikanterii dodaje fakt, że musiałem się dokulać na tym kapciu pod najbliższy wiadukt bo pobocza nie ma i zaraz się zaczyna trawa i rów, nie ma gdzie stanąć a tiry jadą jeden za drugim. I okazało się, że akcesoryjne felgi mają za wąski otwór na fabryczny klucz i nie mogę zmienić koła
Wcześniej tego dnia jeździłem autem z lane assist który w takich sytuacjach siał panikę alarmami i piktogramami. W tym wypadku by się przydał...
Nie róbcie tego w domu.
Ostatnia aktualizacja: 15.05.2019 19:48:56
Dodano: 5 godzin temu
Do mucko1: z nią to Ty byś nigdy się nie dogadał, prędzej byś ją zagryzł ;-)
Dodano: 8 godzin temu
Do MarcinGP:
Z pigi tak, ale nie z kudłatą.
Dodano: 20 godzin temu
Do mucko1: Z Pigi dogadasz się nawet na migi ;-)
Dodano: 1 dzień temu
Do MarcinGP:
[up]
Dodano: 1 dzień temu
Do mucko1: niech Ci będzie...
Dodano: 1 dzień temu
Do MarcinGP:
Raczej rozczochrane.
Dodano: 1 dzień temu
Do mucko1: Ty wolisz kudłate ;-)
Dodano: 1 dzień temu
Do MarcinGP:
Ale chyba nie była łysa?
Dodano: 2 dni temu
Do Egontar: Pewnie była starsza od Ciebie ;-)
Dodano: 2 dni temu
Do Maniek1986: oby...
Dodano: 2 dni temu
Oj, opona musiała mieć kilka lat!
Dodano: 2 dni temu
Do Typowy_Janusz: W moim przypadku niestety albo na szczęście nie dopadło nic. Jedynie policjant wyczail, że Poldek był bez lusterka, bo uszkodzenia były na innej wysokości
Dodano: 2 dni temu
Do MarcinGP: W moim przypadku tak właśnie było. Ale cóż, ponad 10 lat minęło, było, minęło niech nie wróci więcej 😁
Dodano: 2 dni temu
Do Maniek1986: Z auta przy kolizji zawsze coś odpada i można ustalić gdzie doszło do kolizji.
Dodano: 2 dni temu
Do Typowy_Janusz: Bardzo szanuję takich, co mimo własnych kłopotów starają się nie utrudniać życia innym. Jak widzę np. auto na poboczu to zatrzymam się i pomogę, a gdy widzę debila co na jezdni zmienia koło to ominę i obtrąbię.
Dodano: 2 dni temu
Do Maniek1986: świadkowie spod ziemi wyrośli? Miałem kiedyś podobną sytuację ale policjant okazał się fachowcem i uznał winę sprawczyni. kłócił się z nią z pół godziny, a na koniec na osobności do mnie rzekł: "ależ sobie pan qrwa przeciwnika wybrał, niech ją chuj..."

Cała sytuacja wyglądała tak: dwa pasy w jedną stronę. lewy zgodnie z oznaczeniem poziomym prosto lub w lewo, a prawy prosto lub w prawo. Stałem pierwszy i ona też. gdy zmieniło się światło na zielone trochę spóźniłem start. Laska w tym czasie postanowiła zawrócić z prawego pasa, bo przypomniało jej się, że czegoś z domu zapomniała. Ja niepatrząc na prawą stronę, bo i po co, ruszyłem na wprost i łup w zawracające Mondeo. Bez policji nie dałbym sobie z nią rady. W jej wersji ona wjeżdżając przede mnie pas już zajęła i to ja w nią przywaliłem i jestem winny. Jeszcze byłem w stresie, bo rano bolał mnie brzuch i wziąłem krople żołądkowe, a one są na alkoholu. Całe szczęście po półgodzinie od przyjęcia nic nie wykazało. Na koniec policjant jeszcze musiał wyrywać jej z rąk dokumenty, bo nie chciała dać abym spisał dane do zgłoszenia szkody.
Dodano: 2 dni temu
Do Typowy_Janusz: Życie nauczyło mnie dobrze i boleśnie stosowania zasady ograniczonego zaufania. Powiedziałbym nawet, że zbyt boleśnie. No ale cóż, trzeba jakoś żyć dalej...
Dodano: 2 dni temu
Do Maarten73: Przy moim super łączu komentarze piszę w notatniku najpierw, bo potrafi mi się zerwać łączność, a pisanie tego samego dwa razy jest wkurzające. Tak więc czasami zdarza mi się pomylić przy wklejaniu. Kilka razy po takiej pomyłce dyskusja trwała dalej w najlepsze, a ja śmieszyłem się jak głupek do ekranu ;-)
Dodano: 2 dni temu
Do MarcinGP: nie ma sprawy. [bigok]
Dodano: 3 dni temu
Do Maarten73: sorry, poszło... wkleiłem ctrl+v tam gdzie nie chciałem. To dotyczyło całkiem innego wpisu i do kogoś innego.
Dodano: 3 dni temu
Zdarza się. Pamiętam swoją pierwszą i na szczęście jak narazie jedyną "przygodę" na drodze. W pewnien sobotni poranek kilka ładnych lat temu wybrałem się na studia rodziców Polo. Patrzę na poboczu stoi sobie zacny Polonez Truck rozwozacy butle gazowe z włączonym lewym kierunkowskazem. Więc omijając go zajezdzam delikatnie na prawy pas i jakie było moje zdziwienie gdy jego drajwer nagle ruszył chcąc wjechać na podwórko po drugiej stronie ulicy 😟. Niestety wyhamowac że względu na warunki drogowe się nie dało i buummmm 🙈. Wychodzę, patrzę Polo cały prawy bok porysowany. Polonez przeratr przedni zderzak (mocna bestia 😂😂😂). Więc wyciągam moją 3310 i tarabanie na policję z uwagi na fakt, że jestem pewny, że to wina kierowcy Poloneza, który w tym czasie poszedł do budynku. Po jakimś czasie przyjeżdża patrol policji a kierujący wraca z jakimiś osobami, których nie było na miejscu i nagle wszyscy mówią, że Polonez stał przy osi jezdni chcąc skręcić w lewo na podwórko i przepuszczal auto jadące z naprzeciwka. Tylko qrwa, Polonez stał na poboczu i jak się po czasie okazało nie widział mnie z uwagi na fakt, że nie posiadał lewego lusterka. Auta z naprzeciwka też nie było, bo jakbym wymijal Poloneza to miałbym z nim czołówkę 😀. Niestety było 5 na mnie samego i policja orzekła moją winę. Oczywiście miałem prawo nie zgodzić się z taką decyzja, ale jaki to miało sens, jak i tak w sądzie sam bym poległ. Skończyło się na mandaciku, jedynym jak narazie w wysokości 250 zł i wywalonym 1000 zł na lakierowanie Polo. Na pocieszenie dodam, że nie podałem się i pojechałem dalej do szkoły siostry Civiciem 😀
Dodano: 3 dni temu
Do yatsec: Dobrze, że był krawężnik, a nie ściana wiaduktu. Aż dziw że nie pękła przednia szyba.
Dodano: 3 dni temu
Do MarcinGP: Bardzo dobrze, że usunął się z jezdni. Po moim wypadku kiedy zostałem przejechany, to nawet pod tym wiaduktem obawiałbym się wymiany koła - zawsze ktoś też może właśnie spojrzeć na telefon i zjechać zamiast na krawężnik to na Toyotę.
Dodano: 3 dni temu
Do dominik1007: No, a jak ma się jazda stosując zsadę "trzech sekund"? Debilom na kursach to wbijają do głów, a oni swoje. Dlatego przez takiego niedouczinowego i śpieasząccego się skurwysyna mam pokiereszowane dwie dziewczyny. Żonę, sześciolertnią córkę. Trzy lata już aię sądzimy, a sąd nie może podjąć decyzji, że winny jest ten kto pierdolnął matkę idącą chodnikiem z dzieckiem. Pierdolę takie państwo i taką demokrację
Dodano: 3 dni temu
Do kstilger: nie wiem czy felga powróci do pełnego zdrowia:) Na razie jest na intensywnej terapii, niestety opony nie udało się uratować, zginęła w wypadku.
Dodano: 3 dni temu
szybkiego powrotu do zdrowia!
Dodano: 3 dni temu
No to nieźle trzepnęło. Jak mi strzeliła opona na S7 to koło zmieniłem w 5 minut. Oczywiście nie sam tylko z pomocą. Jeden rozstawiał trójkąt, drugi wyciągał koło z bagażnika z pokrowca, trzeci luzował już śruby, czwarty podkładał lewarek a piąty dzwonił że się chwilę spóźnimy :)
Dodano: 3 dni temu
Do MarcinGP: to chyba nie do mnie odpowiedź... ;)
Dodano: 3 dni temu
Do MarcinGP: To nie była tylko uprzejmość i troska o innych ale przede wszystkim o siebie. Tiry jadą zderzak w zderzak jeden za drugim z dużą prędkością. Jak stanąłem na pasie to z trudem udało mi się wysiąść z auta wykorzystując lukę w ruchu. Wiele kierowców nie zachowując odstępu kiedy auto przed nimi zmieniło pas musiało hamować mocno bo w ostatniej chwili zobaczyło stojący pojazd. To by się wkrótce skończyło najechaniem na mnie.
Dodano: 4 dni temu
Do Maarten73: Ale sieczka [totalszok] Następnym razem wystawiaj "trójkąt" i zmieniaj koło tam gdzie jest awaria. Od razu. Za uprzejmość i zrozumienie innych nikt Ci nie podziękuje. Niech sobie postoją i omijają. Kierowcy będą Cię klnąć do czasu aż zatrzyma się jeden "normalny" i Ci pomoże. Nie wiem dlaczego pomimo tylu zawodów jakie doświadczyłem nadal wierzę w ludzi.
Najnowsze blogi
Dodano: 7 godzin temu, przez Typowy_Janusz
Cześć, dzisiaj chciałem ponownie podzielić się obserwacjami z pracy FAP. Dzisiaj wracałem do domu z Mazur i część drogi wiodła S7. Przed wjazdem na S7 ilość sadzy w FAP została ...
Dodano: 7 godzin temu, przez MaArek77
Dawno nic nie pisałem bo niewiele się działo. Moje GTD mam już 4 sezon i jest dopieszczone według mnie perfekcyjnie. Wymieniłem kilka drobiazgów (żarówki na LED, gdzie ich poskąpili, ...
4 komentarze
Dodano: 12 godzin temu, przez paweldejko
Przeglądając forum alfoholików czasem czytam opinię właścicieli na temat swoich aut. Przekonują, że w cenie 15, 12 a nawet poniżej 10 tys zł da się kupić zadbaną 159, jako dowód ...
5 komentarzy
Marki społeczności
Szukaj znajomych
Login:
Miejscowość:
Województwo:
Opony letnie w oponeo.pl