Tutaj jesteś: Społeczność » Blogi » Blog kierowcy MaArek77 » Kia Xceed – miejski Crossover” prawie” doskonały







Prześlij sugestię
Wpis w blogu użytkownika MaArek77
Dodano: 4 miesiące temu
Blog odwiedzono 468 razy
Data wydarzenia: 08.09.2019
Kia Xceed – miejski Crossover” prawie” doskonały
Kategoria: obserwacja
Wbrew przekonaniem wielu śledzę co dzieje się na runku motoryzacyjnym. I pomimo iż ostatnio silniki 3 cylindrowe i działania „eko idiotów” i terrorystów spowodowały wycofywanie się wielu firm z oferowania diesli to i tak pojawiają się ciekawe auta.
Potrafię dostrzec i docenić dobre propozycje takie jak chociaż Nowy Renault Captur czy Mazda CX 30.


Samochodem który jak na razie zauroczył mnie na zdjęciach i filmach jest nowa Kia Xceed. To zupełnie nowa klasa auta, niby kompakt a chyba najdłuższy w klasie bo ma 4,4 cm czyli jest jakieś 15 cm dłuższy niż Vw Golf. Przy tym nie jest tak szkaradny jak jamnikowaty i kombi podobny projekt koncernu Vw – Skoda Scala. Do tego jest to samochód podwyższany, typu Crossover, siedzi się wyżej a miejsce zajmuje wygodniej i do pokonywania miejskich krawężników oraz studzienek wydaje się idealny (oczywiście nikt rozsądny nie będzie atakował rozpędzony wysokiego chodnika).

Prześwit mamy około 18 centymetrów, podobno 4 więcej niż w tradycyjnym Ceedzie. Silniki do wyboru całkiem rozsądne. Gama jednostek napędowych nie stanowi tu wielkiego zaskoczenia, bowiem są one przeniesione z innych wersji koreańskiego kompaktu. Bazową będzie trzycylindrowy motor 1.0 T-GDI o mocy 120 KM. Kolejnym poziomem jest 140-konny czterocylindrowiec 1.4 T-GDI, a gamę benzyniaków zamknie 1.6 T-GDI o mocy 204 KM. Do wyboru pozostaną też diesle, oba 1.6 CRDi. Słabszy generuje 115 KM, mocniejszy 136 KM.
Do tego bagażnik ma 426 litrów pojemności a ceny zaczynają się od ok 80 tys. zł do 130 za doposażona wersję. Powiadają że to drogo ale jak dla mnie to może kilka tysiaków więcej co za doposażonego Vw Golfa z silnikiem TSI o mocy 150 koni więc całkiem normalnie.

Konkurencyjny T-Roc z silnikiem 2.0 TSI benzyna o mocy 190 koni kosztuje ok 130-160 tys. zł a po doposażeniu, owszem ma napęd 4x4 ale jest brzydki i tandetnie plastikowy w środku.
Za to Kia Ceed jak widziałem nie ma się czego jakościowo wstydzić.

Auta raczej nie kupie bo ma dla mnie kilka wad, dla wielu nie są one istotne:

- wydaje się to tania propozycja, także gdzieś musi być haczyk, utrata wartości będzie spora

- mało prestiżowa firma, niestety chyba bardziej z czymś wysmakowanym kojarzy się Mazda

- samochód nie ma napędu 4x4 pomimo że nie jest mi potrzebny to wolałbym go mieć kupując podwyższane auto

- dobry wybór to 204 konna benzyna ale ma tylko 265 Niutonometrów, spali spokojnie między 9-11 litrów, a mocnego diesla chociażby 150-170 konnego brak. Jednak osiągi na papierze są zachęcające, sprint do setki zajmuje 7,5 sekundy, gorzej może być z zasięgiem na baku który ma jedynie 50 litrów. (Chyba nie więcej niż 500-550 kilometrów)

- kolejna wada to brak systemu kamer 360 stopni, za to wszystkie możliwe systemy asystujące i wspomagające są na pokładzie


Konkurencją jest przepiękna Mazda CX 30 która tez mógłbym kupić ale i ona ma swoje spore wady. Cenowo to także jakieś 140-170 tys zł za pełna opcję, czyli już niezbyt tanio:

- nieładne, zbyt szerokie i ordynarne nadkola z plastiku, ktoś chyba nie ma oczu przy projektowaniu. Świetnie że sa, ochraniają ale dlaczego takie szerokie ?

- wnętrze i multimedia to chyba nawet gorsze niż w Kii Xceed, zegarów cyfrowych nie ma, kamery 360 stopni są ale zobaczymy jakiej jakości obraz

- silniki to totalna porażka, słaby diesel jest a nowy 180 konny (bez turbiny) to nawet na papierze ma marne osiągi. Szanuje ta technologie jednak ja przesiadam się z auta które bije na głowę taką mazdę osiągami i dynamiką.
Ma tylko 224 Niutonometry, do setki przyspiesza w 9,2 sekundy a bak paliwa ma mniejszy niż w moim Golfie bo 48 litrów.

- za to jest napęd na 4 koła, gdyby wstawili silnik 1.6 Turbo o mocy 204 koni z Kii Xceed byłoby pewnie nieźle


Obydwa auta zobaczę bo planowana jest premiera w salonach na 21 września, zapewne do wiosny 2020 przejadę się i Mazdą i Kią ale na dzień dzisiejszy zapewne więcej radości z jazdy daje Kia, tak na papierze. Niestety chcąc być usatysfakcjonowanym muszę rozglądać się za SUV-em klasy premium. Będzie wtedy 4x4, z mocnym dieslem (180-200 koni) z dużym zasięgiem i bez braków w wyposażeniu.


To że coś jest ładne i „Bio” i „Eko” nie znaczy że dobre. Do przemieszczania się pasuje ale jak ktoś chce czegoś bardziej wysmakowanego, to zauważa braki. Niestety taki mam standard, takie przyzwyczajenia.
Ostatnia aktualizacja: 08.09.2019 13:32:01
Dodano: 3 miesiące temu
Do damian88max: Bardziej chodziło mi o trwałość nowych, coś jak słynne "postarzanie" sprzętu elektronicznego i AGD. Znam firmę, a duża i szacowna, która wygrała przetarg i sprzedała do pewnego szpitala ponad 100 monitorów (szpital miał jeszcze kineskopowe). Po roku zaczęły psuć się wszystkie. Nie doczytali w warunkach zamówienia, że gwarancja ma być minimum 3 lata gdy normalnie jest rok lub dwa. Przyjechał serwis z laptopami i podłączając laptopa do każdego naprawili wszystkie nie wymieniając ani jednej części. My pewnie usłyszelibyśmy, że naprawa będzie droga lub nieopłacalna. To samo jest teraz z nowymi autami.
Dodano: 3 miesiące temu
Do MarcinGP: no nie wiem ludzie zawsze w wiekszosci chca miec najlepsze i najnowsze bo niczy czemu w polsce wola kupic stare audi 10-15 A6 np zamias jakiegos 3letniego kompakta w tej cenie?
Dodano: 3 miesiące temu
Do damian88max: Nie konsumpcja to wymusza tylko takie działania wymuszają konsumpcję :-)
Dodano: 3 miesiące temu
Do MarcinGP: no coz konsumpcja to wymusza :)
Dodano: 4 miesiące temu
Do MaArek77: Dla mnie najbardziej zatrważający jest spadek trwałości. Nawet Porsche już nie zgrzewa karoserii tylko klei. Mam kilku znajomych w firmach motoryzacyjnych, którzy twierdzą, że teraz auta projektowane są tak aby wytrzymały max 10 lat, później mają się tak sypać żeby naprawy były nieopłacalne. Oczywiście oficjalnie nikt tego nie potwierdzi dlatego nie wymieniam marek, bo jeszcze mnie pozwą o zniesławienie.
Dodano: 4 miesiące temu
Do VAGuberalles: No fakt ale temperatura silnika też szybko rośnie na wskaźniku. Szkoda, że Ford ma patent na ogrzewanie przedniej szyby, bo poczekać chwilę dłużej na ciepło można, szybkie odmrażanie szyby jest super. Natomiast auta z południa np. Włochy, Hiszpania, czy południe Francji szybko łapie rdza po kontakcie z naszym klimatem i solą.
Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP: Po kilometrze masz ciepłe powietrze z kratek, bo w desce skrywa się elektryczna nagrzewnica. Też taką mam i sobie chwalę zimową porą ;) Dlatego przed zakupem używanego francuza trzeba sprawdzić po VIN czy jest zamontowana, na cieplejsze rynki jej nie wkładali i wtedy po imporcie takiego samochodu do Polski można tylko marznąc.

Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP: Przyznam sie Tobie szczerze ze chociaz dązę do posiadania auta z systemami i bajerami mozliwymi na dzis do posiadania to obawiam sie o to czy za 15 lat bedzie to wszystko działac.
No ale majac takie obawy nie moglbym miec nic co wyprzedza czas.

Ale zakładam tez ze bede bardzo o nie dbał i w moich rekach w 10 lat auto to pokona góra 200 tys km.

A pózniej je sprzedam.

Czas leci szybko a dzis w motoryzacji 6 lat to jak kiedys 10. Taki postep mamy
Dodano: 4 miesiące temu
Do humvee5: Nie da sie ukryc ze to klasyki.
Youngtimer moich marzen to Audi 80 Cabrio, fioletowe, silnik 5 cylindrowy.
Auta proste i niezniszczalne. Odtatnuevwydanie rok 2000.
Ma tylko ABS, klime i 2 poduszki.


Nie zebym obrazal realia.
Kwestia gustu kto co chce miec w aucie.

Na dzis Climatronic, ESP, czujniki parkowania z tyłu, to dobry standard dla Golfa 5 z roku 2004 czyli 15 latka. Wiec kwestia wydania dużej kasy nie jest argumentem.


Dzisiaj rzadze LED-y.

Dodano: 4 miesiące temu
Do humvee5: Moje auto, a w nim... Kierownica, koła, silnik i chłodnica ;-)
Dodano: 4 miesiące temu
Do MaArek77: widziałeś średniowieczny miecz, który się zepsuł? ;-) A na poważnie, jak pewnie wiesz to miałem w życiu kila wiekowych aut i akurat z nimi było najmniej problemów. Wiadomo, że awaria może się zawsze zdarzyć ale mnie najbardziej wkurzają te najmniejsze detale, a one zazwyczaj to elektronika i elektryka. Taka moja Celica z 1991 prosta jak budowa Cepa nigdy się nie zepsuła Poza tym że kręcąc bączki na śniegu lekko obtarłem nią o taras. Do tego dochodzą fajne zloty dla youngtimerów.
Dodano: 4 miesiące temu
Do MaArek77: może i koniec lat 80., jak piszesz o standardach do MarcinaGP - zapewne jednak są to standardy Audi 80, BMW 316 i Mercedesa 190. Ale u nas standardy Cinquecento czy Poloneza Caro sprowadzały się jeszcze długo do katalizatora, łamanej kolumny kierowniczej czy mikroliftingów na rok A.D. 1997. Mało tego, opcją był jeden airbag w Oplu Astrze F, Escorcie... i to jeszcze bardzo długo. Dopiero generację Focusa, Golfa IV czy Astry II zmieniły nasz świat nie do poznania, jednakże był to koniec lat 90. (debiut Astry i Golfa w 1997, Focusa w 1998).
C3 Marcina 🐸🍋 jest akurat autem z tej lepszej epoki - dwóch seryjnych airbagów, ABS-u z dodatkiem elektrycznych szyb jako "sine qua non". W 2002 roku dobrze, że tak się podchodziło do konstrukcji i do 4 gwiazdek.
Sam miałem Matiza z 2000 roku, bez klimy, airbagów i ABS-u. Sprzedałem je po prawie czterech latach, w 2011. Ba, moje poprzednie auto nie miało ESP, komputera pokładowego ano tempomatu.
Obecne dopiero wyczerpuje ten standard. Ale że on jest z końca lat 80. - tym trochę obrażasz nasze realia🙃
Dodano: 4 miesiące temu
Do VAGuberalles: Spojrzałem na mobile na BMW X2. Sa 1,5 roczne w podobnych cenach co najnowsze X3 i występują w idiotycznych kolorach, żółty metalic, niebieski wiejski nie metalic lub rudy metalic. Ewentualnie było białe lub czarne.

Wiem że jeśli kupuje sie auto, a nie jest nowe to na kolor wpływu nie mamy ale za tak gruba kasę nie okaleczę sie takim wyglądem, to nie leasing a po 3 latach oddam i nie mam 20 lat aby się zabawiać.

Na dzisiaj najlepszy kolor to taki jak mam lub srebrny. Idealny byłby popiel ale nie ciemny

Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP: No coz, dla mnie to średniowiecze, auto z lat 80-tych, brak komfortu a o bezpieczeństwie nie wspomnę.
Wymieniłeś rzeczy przy których mój Golf 5 jest furmanką "na pełnym wypasie".

Jest wada uwielbienia nowoczesnych technologii, mogą być nietrwałe i naprawy kosztują.

Ale raz się żyje ! może kiedyś wrócę do prostoty
Dodano: 4 miesiące temu
Do VAGuberalles: Dzięki za propozycję.

Tutaj pisze o nieco popularniejszych i tańszych autach.

BMW X2 znam,raz oglądałem, wsiada się niezbyt wygodnie, jest niskie i tak drogie jak X1.

Brzydkie nie jest ale chyba wolałbym X1.

Po wystawie we Frankfurcie chyba raz jeszcze się określę co by mi pasowało
Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP: mam tak samo jak Ty 🙂
Dodano: 4 miesiące temu
Do MaArek77: Błądzisz i błądzisz a X2 czeka :) Ma wszystko: wymiar, mocne diesle, prestiż itp.

Dodano: 4 miesiące temu
Do wektor1: Dokładnie, im więcej ulepszeń/udziwnień, tym więcej awarii. Już nie wspomnę o czymś tak prostym jak w nowych autach obowiązkowe wentyle alarmujące o niskim ciśnieniu. Wystarczy, że wulkanizator zamieni koła miejscami i trzeba jeździć do ASO na kalibrację, bo błędami sypie. Może jestem dinozaur ale wolę wspomaganie hydrauliczne, klimę manualną i z elektryki to szyby przednie. Fajne jest też to jak po przytrzymaniu dłużej pilota (szczególnie w lato) otwierają się szyby i pierwszy zaduch ulatuje wcześniej. No ale to już fanaberia jak oświetlanie podłoża po otwarciu drzwi, drogi do domu. ja po prostu otwieram auto i odpalam (klima u mnie cały rok na ON) no i kończę palenie fajka (w autach nie palę) lub odpiszę na jakiegoś SMS lub pokasuję reklamy. Mi moje C3 ze szczątkową elektroniką i elektryką w zupełności wystarcza. Pracuję 6 km od domu, do sklepu kilometr więc Diesel trochę się męczy ale nie ma turbiny ze zmienną geometrią więc jakoś znosi krótkie odcinki. Tym bardziej, że po zatrzymaniu zawsze daję mu chwilę pochodzić, no i zanim zamknę garaż otworzę i zamknę bramę to też sobie popyrka. Skubany tak szybko łapie temperaturę, że aż jestem zdziwiony. Nawet w zimę jak przejadę kilometr to już ciepełkiem dmucha.
Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP: U mnie podobnie, a do wspomnianego high tech czuję wręcz obrzydzenie.
Dodano: 4 miesiące temu
Do MaArek77: myślę, że trzeba żyć dla siebie i rodziny, a nie dla innych (w sensie obcych). Co z tego, jak ma się dobre auto gdy w głowie siano oraz mylne poczucie wyższości. Liczy się to jacy jesteśmy, a nie czym jeździmy. Ja mogę jeździć czymkolwiek aby było sprawne, nie psuło się, przechodziło przegląd, miało wspomaganie, klimę i radio. No i nie rdzewiało.
Dodano: 4 miesiące temu
Do humvee5: Coś na pewno napiszę i zdjęcia będą tylko nie wiem kiedy.

Mnie kręcą wyłącznie nowinki high tech, już GTD bawi mnie tylko wyglądem i silnikiem.

Technologicznie nieco odstaje od najnowszych modeli
Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP: No różnie z tym bywa. Niektórzy zbyt mocno szpanują a są bez żadnej szkoły i kasy, bez ogłady, z dziada na Pana jak mówią. Bo tylko kasa nie czyni cię kims. Liczy się pochodzenie, wychowanie i poglądy. Trudny temat
Niektórym powinno pokazać się miejsce w szeregu i tyle.

A gdzie obnosic się z marzeniami jak nie na portalu motoryzacyjnym.

Myślę że gdy będę miał 50-60 lat dobre auta będą mi bardziej obojętne.

No i kwestia kasy, nie ma się jej niekiedy całe życie.

Ale fajnie że jesteś zadowolony.
Bo ja rowniez
Dodano: 4 miesiące temu
Do humvee5: Fabię miałem ale 1.4 MPI, szaleństwa nie było... ;-)
Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP: pamiętam, jak przejechałem się Kodiaqiem i różnymi wersjami Octavii III i Rapida, a i tak najbardziej pasowała mi własna Fabia. To samo mam z obecnym...
Dodano: 4 miesiące temu
Do humvee5: mimo, że nowe to Stelvio i Lewante też zrobiły na mnie wrażenie ale z uwagi na sentyment nic nie przebije AR Giulia i F430.
Dodano: 4 miesiące temu
Do MaArek77: Wiesz co? Ja już jestem w takim wieku, że nie muszę nikomu niczego udowadniać. Jeżdżę teraz po-pierdółką C3 i mi to nie przeszkadza. Nie interesuje mnie jak ktoś mnie postrzega. Natomiast cele i marzenia doceniam oraz szanuję ale nie obnoszenie się z nimi. To się realizuje dla siebie, a nie po to by widzieli to inni. Podam przykład, mijasz gościa na ulicy w Ferrari i rzez chwilę myślisz "fajne auto, kolesiowi się powiodło" ale minutę później nadal zajęty jesteś jazdą swoim i zadowolony, że się nie psuje. Taki prestiż to mrzonka. Prestiż i szacunek zdobywa się wiedzą i osobowością. Nie wspomnę już o szacunku dla siebie i innych. Oczywiście szanuję Twoje przekonania ale nie ze wszystkimi się zgadzam. Poważania u ludzi nie zdobywa się mieszanką blachy, gumy, plastiku i skóry, najwyżej zazdrość...
Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP: to są właśnie samochody marzeń 👍💪
Dodano: 4 miesiące temu
Do MaArek77: prosimy o reportaż 🙂. Ja może na targi w Warszawie pojadę, jeśli kalendarz mi na to w październiku pozwoli🙂
Dodano: 4 miesiące temu
Do humvee5: Ja przejażdżki E-type'm w Luksemburgu nigdy nie zapomnę :-)
Dodano: 4 miesiące temu
Do humvee5: obydwa maja prostokatne nadkola, to mnie drażni. I mało finezyjne linie nadwozia. A wnetrze niestety gorsze niz u volkswagena.

Audi byłoby ciekawe.

Za tydsien IAA Frankfurt. Moze czegos sie dowiem, pomacam, ocenię
Najnowsze blogi
Dodano: 19 godzin temu, przez MarcinGP
Według informacji w profilu zarejestrowałem się 15/03/2010. Dziś mamy 23/01/2020 i w moim profilu pod avatarem ukazało się: "zarejestrowany od 10 lat". Jeszcze wczoraj było: "zarejestrowany od ...
31 komentarzy
Dodano: 3 dni temu, przez giernal
Dziś w trakcie podróży do Łodzi licznik Peugeota wyświetlił przebieg 135 847 kilometrów sygnalizujący pokonanie nim 60 000 km od momentu kupna, tj. w niespełna 93 miesiące. Razem ...
14 komentarzy
Dodano: 4 dni temu, przez paweldejko
Zacznijmy może od podstawowych definicji, które jak się okazuje, nie wszystkim są znane: - przejście dla pieszych – powierzchnia jezdni przeznaczona do przechodzenia przez pieszych, oznaczona ...
28 komentarzy
Marki społeczności
Aktualnie online
Szukaj znajomych
Login:
Miejscowość:
Województwo:
Opony letnie w oponeo.pl