Tutaj jesteś: Społeczność » Blogi » Blog auta Honda Civic Ufoque » Harakiri nie będzie







Prześlij sugestię
Wpis w blogu auta Honda Civic
  • przebieg 95 240 km
  • rocznik 2012
  • kupione używane w 2018
  • silnik 1.8 i-VTEC
Dodano: 2 miesiące temu
Blog odwiedzono 117 razy
Data wydarzenia: 05.03.2019
Harakiri nie będzie
Kategoria: serwis
1) Podglądając na początku roku algorytm komputera pokładowego Civica (który nota bene sam oblicza termin przeglądów), spodziewałem się wymiany oleju w okolicach marca. Dość szybko - dodajmy, bo mam w zwyczaju pilnować interwałów przy żelaznych 15 tysiącach kilometrów. Tymczasem dyżurny japoński cybermądrala zdecydował, że będzie to po ośmiu miesiącach i 12 tysiącach od wymiany wykonanej przez poprzedniego Właściciela.

2) Nie byłbym sobą, gdybym nie zapytał via facebook forumowych posiadaczy "dziewięć-genów" (Civiców IX) o ich doświadczenia. Okazuje się, że 12 tysięcy międzyolejowych kilometrów to norma. Okazało się również, że prawie nikt nie stosuje oleju o lepkości firmowanej przez Hondę (0W20 - popularnej w... hybrydach i autach z systemem start&stop, piłowanych w aglomeracjach miejskich). Poprzedni mechanik zaaplikował Hondzie olej 5W30, który instrukcja zaleca "wtedy i tylko wtedy", gdy brakuje w obrocie handlowym 0W20.

3) Dwa odcinki temu wspomniałem jednak, że urocza "lampa Aladyna" (pieszczotliwie zwana również żydem) rozbłysła na centralnym ekranie tuż po Nowym Roku. Dolewka u mojego Mechanika i po sprawie? Nie do końca. Pod koniec lutego na koniec dłuższej trasy (130 km. z postojem i przewagą "ekspresówki") znajome upiory powróciły na wyświetlaczu. Rzut oka na bagnet - no tak, poziom "plamy" zatrzymał się na dolnej kresce. Zaopatrzyłem się więc na stacji w olej 5W30 Mobil 1 i nie dolewając (padało) dokończyłem jazdę. Lampka zgasła sama. W drodze powrotnej - oczywiście słusznie - Civic zażyczył sobie zasłużonej porcji Mobila, ale "lało na masę" i całą operację wykonałem dopiero u siebie pod garażem. W deszczu, w romantycznej atmosferze rodem z jakiegoś idiotycznego filmu pod wodospadem [hihi].
Ostatecznie dolałem pół litra i wskazanie zatrzymało się idealnie w połowie między MIN a MAX.

4. Ponowna konsultacja z forumowiczami wykazała mniej więcej tyle, że młode egzemplarze 1.8 VTEC po liftingu z 2015 r. nie potrzebują jeszcze dolewek. "Motor" wyjaśnia, że benzyniaki w Civicu zużywają trochę oleju (z moich obliczeń wychodzi 0,1 l./1000 km.). Czarny scenariusz zakładał istnienie wycieku - kiedyś ASO znalazło małą nieszczelność przy odmie oleju i mimo zakończonej gwarancji naprawiło ją na koszt producenta [up].

5) A ponieważ dziś "ostatkowo" umówiłem się na serwis u zaprzyjaźnionych Mechaników, gdy zegar pokazywał jeszcze 120 km. do warsztatu, rzeczy ustaliły się jednoznacznie.
Silnik jest absolutnie suchy i nie ma wycieków. Pobór oleju może wynikać z hondowskiej natury i trzeba mieć ze sobą trochę na dolewki. Być może pobór wynika z dość dużej liczby krótkich odcinków w ostatnim czasie, gdy dopiero co nagrzany motor zostaje wyłączony. Potwierdza to raport z poniedziałkowego "Auto Świata". Po 100 tysiącach kilometrów przejechanych być może trzeba zacząć uzupełnianie.
Auto dostało jeszcze komplet filtrów: oleju, paliwa, kabinowy oraz odgrzybienie klimy z napełnieniem czynnika. Tu ciekawostka, ubytek 13% i odgrzybienie zamknęły się w kwocie 130 złotych. Mamy czarno na białym, że fikołki z czynnikiem do klimatyzacji nie wyjdą nam na dobre. Olej, części i robocizna wyniosły do tego 240 zł., więc przegląd zamykamy kwotą 370 zł. Niedrogo, ale chyba tylko dzięki małemu ubytkowi z klimatyzatora.
Poza tym auto określono jako "w świetnej kondycji mechanicznej".

Hondo, masz u mnie piwo 5W30 [hihi]

P.S. W tym miejscu specjalne podziękowania dla FranzaMaurera, że usiłował mnie zmotywować do pisania mimo mojego przeziębienia :)
Ostatnia aktualizacja: 12.03.2019 09:39:48
Dodano: 2 miesiące temu
Do Maarten73: Też mam takie obserwacje. Jak więcej ekspresówkami śmigam to i oliwy więcej trzeb dolać. Jak śmigam wkoło komina to raz na czas.
Dodano: 2 miesiące temu
aj tam aj tam, czasem sobie lyknie - wielkie rzeczy:)
Dodano: 2 miesiące temu
Do Maarten73: i ja też nie mam powodów do narzekania. W Kuraqu raz komputer poprosił o dolewkę płynu chłodniczego...
W sumie oba auta o coś się dopominały na dystansie 100 tys. km. Aż mnie korci o porównanie jednego i drugiego, oba przecież są mi znane. Ale to z Civicem wiązałbym kolejne 100 tysięcy.
Dodano: 2 miesiące temu
Do humvee5: przez osiem lat eksploatacji zauważyłem jedno: jak jeżdżę spokojnie, poziom na bagnecie jest jaki był po wymianie oleju. Ale jak sporo i mocno żyłuję, to trochę tłuszczu zeżre. Ot, takie nic... się doleje i się dalej jedzie. [hihi] Grunt, że to francuskie jeździdło składane w tureckiej fabryce jest niezawodne... i niech tak zostanie, niczego innego nie potrzebuję. [up]
Dodano: 2 miesiące temu
Do FranzMaurer: nie chcem ale muszem [los2]
Dodano: 2 miesiące temu
Do humvee5:
Rozdajesz karty .
Dodano: 2 miesiące temu
Do FranzMaurer: macie na mnie przemożny wpływ [bajer], jak widać 😉

Ale żeby było śmieszniej, i tak wylądował na rozkładówce dnia 😂
Dodano: 2 miesiące temu
Do Maarten73: ja myślę, że w Civicu 1.8 i zmienne fazy to mieszanka wolno ssąca także trochę oleju [wacek]
Dodano: 2 miesiące temu
Do humvee5:
A jednak wybrałeś opcję ograniczoną wpisu ;). Cieszę się, że Cię namówiłem - Twoja proza jak zawsze klasa [bajer]!
Dodano: 2 miesiące temu
Do humvee5: u mnie jazda miejska czyli krótko i na zimnym.

Ja wkręcam często, żeby się w miarę sprawnie przemieszczać. [hihi]

Na trasie to już w ogóle...
Dodano: 2 miesiące temu
Do mucko1: nie padało 😀. A jak już, to wracałem okrężną drogą
Dodano: 2 miesiące temu
Do humvee5:
Znaczy zrobili Ci drogę, albo latasz?
Dodano: 2 miesiące temu
Do mucko1: dobrze że ostatnio mój syfiasty odcinek drogi przejeżdżam po suchym...
Dodano: 2 miesiące temu
Do MarcinGP: jak to On [up]
Dodano: 2 miesiące temu
Do Maarten73: bywa, że dwa kilometry do pracy i z powrotem...

Nie, nie wkręcam. Za to staram się jechać dynamicznie, żeby się nie spóźnić😁

Wkręcanie na obroty miało miejsce właśnie w dniu zapalenia Aladyna, gdy na ekspresówce wyprzedzałem to i owo. Ale w sumie ile kosztowało mnie pół litra dolewki? 16 złotych [hihi]
Dodano: 2 miesiące temu
Jak to dobrze mieć odpowiednią motywację ;-)

Bardzo niedrogo jak na serwis używanego auta :-) oby tylko takie koszty.
Tak dużo osób pisze o tych dolewkach a ja jeszcze nie miałam nigdy okazji. W Nissanie przez te 7 lat nie wymagał wiec " dolewka" na darmo się woziła w bagażniku. Pewnie za mało km kręcę :-)
Ciekawe jak mi Suzuk pod tym względem wyjdzie. Wczoraj mu bagnet oglądałam, to nawet olej jeszcze przejrzysty po prawie 3tys km. od wymiany.
Dodano: 2 miesiące temu
Jeździsz nocą do myjni żeby nie widzieć niedoróbek?
Dodano: 2 miesiące temu
fajny wpis [up] Franz miał rację że Cię namawiał :-)
Dodano: 2 miesiące temu
Zdrówka życzę.

Często wkręcasz silnik na wysokie obroty? Jak krótkie odcinki pokonujesz?
Najnowsze blogi
Dodano: 16 godzin temu, przez pawelkostomloty
Stary silnik stoi w szopie, brał płyn chłodniczy jak wściekły. Kupiłem silnik 1.6 bliźniak tego 1.4, cały osprzęt ten sam. Jego zaletą jest więcej mocy bo 115 zamiast 90KM i na szczęście ...
7 komentarzy
Dodano: 1 dzień temu, przez niki129
Tak jak w temacie, w tym roku na tapetę padła Chorwacja. Przejazd autostradą Częstochowa- Dubrownik ciurem 1420km zajęło mi 14 godzin w tym z 1000km w ulewny deszcz. ( Jak zajechałem na miejsce ...
9 komentarzy
Dodano: 4 dni temu, przez Typowy_Janusz
Cześć, dzisiaj chciałem ponownie podzielić się obserwacjami z pracy FAP. Dzisiaj wracałem do domu z Mazur i część drogi wiodła S7. Przed wjazdem na S7 ilość sadzy w FAP została ...
14 komentarzy
Marki społeczności
Szukaj znajomych
Login:
Miejscowość:
Województwo:
Opony letnie w oponeo.pl