Tutaj jesteś: Społeczność » Blogi » Blog auta Alfa Romeo 159 » Dziesięć osiemset







Prześlij sugestię
Wpis w blogu auta Alfa Romeo 159
LLB
Jeździ: Alfa Romeo 159
Wcześniej jeździł: Opel Astra
  • przebieg 178 802 km
  • rocznik 2011
  • kupione używane w 2017
  • silnik 2.0 JTDM 16v
Dodano: 18 dni temu
Blog odwiedzono 267 razy
Data wydarzenia: 28.05.2021
Dziesięć osiemset
Kategoria: obserwacja
Jakiś czas temu wspominałem o mojej kolizji i wrzucałem nawet zdjęcia. Gdyby możliwe było ich wyświetlenie, zauważylibyście szkodę w postaci podłużnego wgniecenia tylnego błotnika na długości ok. 20 cm oraz porysowanego zderzaka z oderwanym fragmentem w miejscu przedłużenia wgniecenia z blachy na plastikowy zderzak. Poza tym mechanicznie nic. Lampy OK, czujniki parkowania OK, zawieszenie - a nawet wydech, nie ruszone. Wielu tak by jeździło. Wzięliby hajs z ubezpieczenia, oderwali do reszty ten wiszący kawałek plastiku, zakleili dziurę taśmą pod kolor i by jeździli aż do sprzedaży.

Ubezpieczyciel wycenił likwidację na 1 949,76 zł brutto - z czego 940,78 zł miał kosztować zderzak, jego wymiana i lakierowanie, 424,67 zł naprawa blacharska błotnika, 211,57 zł tzw. prace dodatkowe i 8,15 zł dodatkowe i drobne materiały. Wszystko byłoby OK, gdyby ubezpieczyciel nie przyjął kosztów robocizny z pierwszej połowy lat 90. ubiegłego wieku. Poza ASO, oryginalny zderzak sygnowany Magneti Matelli to koszt 761 zł brutto. Lakierowanie to powiedzmy 500 zł, uzbrojenie ze 150 zł i montaż kolejne 150 zł. Wyciągnięcie wgniotki, szpachlowanie - pewnie ze 300 zł i do tego lakierowanie kolejne 500 zł. To już daje jakieś 2 400 zł brutto, a do całości doliczyć trzeba jeszcze reaplikację powłoki na malowanych elementach - czyli pewnie z 800 zł brutto. Szacowany przeze mnie koszt naprawy to jakieś 3 200 - 3 500 zł.

Za namową kolegi glotox samochód zaprowadziłem do autoryzowanego serwisu Alfy Romeo w Lublinie i poprosiłem o naprawę bezgotówkową. Całość formalności ku mojemu zaskoczeniu poszła niezwykle sprawnie i po około dwóch tygodniach zostałem poinformowany, że ubezpieczyciel zaakceptował kosztorys i jak tylko dojdą części - mogę przyprowadzać samochód. Przy czym zgadnijcie na jaką kwotę wyceniono usunięcie szkody... tak, tytułowe 10 800 zł brutto!

Najpierw myślałem, że to jakiś numer zgłoszenia - bo spodziewałem się 4,5 - 5,5 tys zł - ale nie dwa razy tyle. No cóż - tak to pewnie działa i tyle to kosztuje. Nie ma co drążyć. Ale z drugiej strony naszły mnie dwie refleksje...
1. To jest do cholery 1/3 wartości pojazdu! Rozumiecie? Wgięty błotniki uszkodzony plastikowy zderzak... jedna trzecia. Gdyby kobieta zahaczyła o koło, uszkodziła felgę, oponę, wygięła wahacz - poszła trochę wyżej i wyrwała lampę, to pewnie zasądzono by szkodę całkowitą. A to przecież kilka elementów które się wymienia i samochód jeździ. Po takich kolizjach samochody sprowadzane są z USA i w Polsce idą jak świeże bułeczki. Dodajmy do tego pojebane prawo w Polsce, które spowoduje pomniejszenie wypłaty odszkodowania o wartość „wraku” wg. stawek rzeczoznawcy, którego potem nie mogę sprzedać na części tylko oddać za 300 zł do stacji demontażu pojazdów, żeby oni zarobili na nim kilkadziesiąt tysięcy.
2. Czasami przegląda się raporty w których widać, że dane auto w przeszłości miało likwidowaną szkodę za 10-15 tys zł. No i się myśli, że to szrot na pewno, bo ile tego auta musiało być skasowane, żeby aż 15 tys za to płacić. A tu proszę bardzo... wgnieciony błotnik i uszkodzony plastikowy zderzak. Jakbym zdjęć nie zrobił, nikt by nie uwierzył.
Ostatnia aktualizacja: 30.05.2021 12:05:02
Dodano: 4 godziny temu
Do MarcinGP:
Dziewczyno, a ile ty masz lat?
- tyle na ile wyglądam.
Niemożliwe, ludzie tyle nie żyją. 😜🙉🤣
Dodano: 5 godzin temu
Do mucko1: Jest jeszcze jeden podobny:

Budzi się koleś w domu rano po imprezie, nic nie pamięta, ale patrzy, a w łóżku koło niego leży laska i śpi. Brzydka jak noc (taka ze trzyworkowa) i do tego nie za chuda. Zagląda pod kołdrę, oboje goli, a wszystko we krwi upaprane. Leci do łazienki, łeb pod kran, wyciera się, patrzy w lustro, a z ust mu wystaje taki krótki i cienki sznureczek. Wtedy łapie go za końcówkę próbując wyciągnąć i krzyczy:

BOŻE SPRAW ŻEBY TO BYŁA HERBATA EXPRESSOWA!!!
Dodano: 1 dzień temu
Do MarcinGP:
No to turystka chyba na tyle nie liczyła, biorąc pod uwagę audiowizualną stronę zagadnienia
Dodano: 2 dni temu
Do mucko1: Baca mówisz? ;-)

Siedzi baca przed chatką. Przed bacą kloc drewna i kupka wiórków. Przechodzi turystai pyta:
- Baco! Co tam strugacie?
- Ano, cółenko sobie strugom.
Turysta poszedł. Następnego dnia rano przechodzi tamtędy i widzi bacę. Baca siedzi przed klockiem drewna i go struga. Przed bacą górka wiórów. Turysta pyta:
- Baco! Co tam strugacie?
- Ano, stylisko do łopaty sobie strugom.
Następnego dnia: Baca siedzi przed chatką, w rękach trzyma drewienko, przed nim kupa wiórów. Ten sam turysta pyta:
- Baco! Co teraz strugacie?
- Jak nic nie spiepse, to wykałacke...

================================================================

Turystka nie zdąży wrócić do schroniska przed nocą, więc postanawia zatrzymać się u bacy.
Baca się zgodził.
Wieczorem zebrało mu się na miłość.
Wziął litr bimbru i dobiera się do turystki.
Ta uprzedza, że ma okres, ale bacy to nie przeszkadza.
Rano baca budzi się, niewiele pamięta, patrzy pościel zakrwawiona, turystki nie ma, więc szuka.
Nie znajdując jej nigdzie, siada i mówi do siebie:
- Jo jom chyba zabił!
Ale pobiegł jeszcze do łazienki, patrzy w lustro i mówi:
- Jo jom chyba zeżarł.

================================================================

No i specjalnie dla Ciebie:

https://youtu.be/x3CAGutNROk
Dodano: 2 dni temu
Do MarcinGP:
Pwenie jak u turystki, w którą baca rzucał ciupagą albo siekierą. 😜😁
Dodano: 3 dni temu
Do mucko1: Miała zarośniętą klatę? [smiech2] Ciekawe jak na plecach...[hmm] [hihi] [boshe]
Dodano: 3 dni temu
Do MarcinGP:
A szramę miała pod brodą....😜
Dodano: 4 dni temu
Do MarcinGP:
Albo jeszcze kobitki nie mają brody, Irenie tak naciągali skurę, że musiała zacząć się golić 🙉😂
Dodano: 4 dni temu
Do mucko1: W tym nie ma ani optymizmu ani rozumu.
Chłopaku, trzeba odróżniać odwagę od brawury. To już jest masochizm...
Podobno każdy zasługuje na drugą szansę, ale u innej i niektórzy chcą z niej skorzystać licząc na lepsze warunki gdy uda im się nowszy model znaleźć, różnica wieku ich kusi ;-) Głupieją gdy widzą, że ze starości nie ma jeszcze pępka między cyckami [smiech2]
Dodano: 4 dni temu
Do MarcinGP:
Nie bierz przykładu ze mnie, ożenić się drugi raz - to jest zwycięstwo optymizmu nad zdrowym rozsądkiem. 🤔
Dodano: 5 dni temu
Do mucko1: Bywa... Oby drugi raz się nie pomylić ;-)
Dodano: 5 dni temu
Do MarcinGP:
A Twoja, jest tego najlepszym przykładem 🙊😀
Dodano: 5 dni temu
Do MarcinGP:
Jeszcze kobitek, bo jak to mawiała moja szwagierka - baby to są uje. 🙊😁
Dodano: 5 dni temu
Do mucko1: Zapisałem! Unikać: kudłów, pudeł, rzepaku, pustaków-cwaniaków i rowerów [wacek] Czy o czymś może jeszcze zapomniałem? ;-)
Dodano: 6 dni temu
Do MarcinGP:
Najważniejsze żeby nie było kudłate 😜🙉😁
Dodano: 6 dni temu
Do MarcinGP:
Pudło to pudło, lepiej na takie nie trafić. 🙈🙉🤣
Dodano: 6 dni temu
Do mucko1: Jedno pudło to jeszcze nie tradycja, nie przyzwyczajaj się ;-)
Dodano: 7 dni temu
Do MarcinGP:
Byle potem ta następna tradycyjnie nie okazała się taka sama. 🤔😁
Dodano: 7 dni temu
Do mucko1: Wtedy trzeba szukać takiej co na pierwsze ma Tradycja ;-)
Dodano: 7 dni temu
Do MarcinGP:
Gorzej jak żona miała na drugie pomyłka 😜😂🤣
Dodano: 7 dni temu
Do mucko1: Są metody aby pomyłki uniknąć, aczkolwiek Twoje wnioski nie są bezpodstawne ;-)
Dodano: 8 dni temu
Do MarcinGP:
Przez pomyłkę w liczeniu mogłeś ojcem zostać 🤣
Dodano: 8 dni temu
Do mucko1: Szkoda, że uschnął zamiast zgnić. Pomyłka w obliczeniach... [smiech2]
Dodano: 9 dni temu
Do MarcinGP:
Woda nie bardzo pomogła, bo odkryłem jego obecność dopiero po paru dniach, już się kruszył
Dodano: 9 dni temu
Do mucko1: To nie dlatego, że lubię rzepak tylko uwielbiam Ci uprzykrzać życie. To jednak jest znaczna różnica. Dwa dni u matuli w pokoju czekał na Ciebie w wazonie z wodą. Jeszcze przed włożeniem do torebki foliowej i podłożeniem pod fotel kierowcy zmoczyłem go pod kranem żeby podnieść ekspresję jego aromatu [smiech2]
Dodano: 9 dni temu
Do MarcinGP:
Ale to był żur
Dodano: 14 dni temu
Do MarcinGP:
A nie? a przynajmniej pakować mi do autka.
Dodano: 14 dni temu
Do mucko1: A kiedyś lubiłem? [szok]
Dodano: 14 dni temu
Do paweldejko: [up]
Dodano: 14 dni temu
Do MarcinGP:
O! już nie lubisz rzepaku?
Najnowsze blogi
Dodano: 2 dni temu, przez Tejlor
Pamiętam to jak dziś. Początek lat dwutysięcznych, Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Świata i seria Colin McRae Rally. Wiele ciekawych samochodów, a wśród nich on - Mitsubishi Lancer. Nie ...
13 komentarzy
Dodano: 6 dni temu, przez michal-q
Sobota późny poranek, szybkie pytanie do córki i jedziemy na zakupy. Żeby nie było za blisko to wybraliśmy się do dużego centrum oddalonego o niecałe 2h jazdy. Podróż minęła spokojnie, ...
25 komentarzy
Dodano: 7 dni temu, przez Tejlor
Witajcie! Dziś krótko i na temat. Tak o to wygląda rejestracja samochodów w moim wydziale komunikacji: https://olawa24.pl/artykul/kolejki-do-wydzialu/1182591 Obostrzenia znoszą i świat ...
8 komentarzy
Marki społeczności
Szukaj znajomych
Login:
Miejscowość:
Województwo:
Opony letnie w oponeo.pl