Tutaj jesteś: Społeczność » Blogi » Blog kierowcy humvee5 » Dłuższy reportaż, część I







Prześlij sugestię
Wpis w blogu użytkownika humvee5
Dodano: 4 miesiące temu
Blog odwiedzono 227 razy
Data wydarzenia: 04.09.2019
Dłuższy reportaż, część I
Kategoria: podróż
Wypada zacząć od tego, że wszyscy trochę tęsknimy za dawną motoryzacją. "Było i nie ma" - napisał w najnowszym "ClassicAuto" redaktor Piotr Sielicki. I ma całkowitą rację - zagłada dopada nie tylko youngtimery (samochody, których nie opłacało się trzymać właścicielom i złomowali je po upadku ustroju dawnego PRL-u), ale również oryginalne koncepcje samochodów z duszą.

Tęsknić to jedno, a chcieć zobaczyć białe kruki to drugie. Pisałem już poprzednio, że poniosło mnie do Muzeum Motoryzacji w Otrębusach, gdyż właśnie tam tłoczą się auta z duszą i że ponoć tam pozostał klimat dawnych czasów. Ogromną zaletą tego miejsca jest otwarcie przez pięć dni w tygodniu - niestety inne muzea tego typu są albo dostępne w weekend, i to nie każdy, albo też zamknięte niemal na stałe. Dlatego nie mogłem sobie odmówić i czułem się jak właściwy człowiek na właściwym miejscu. Jak ryba w wodzie albo mucha w rosole. Jak dziecko, które weszło do sklepu z cukierkami.

Ale zgodnie z hasłem reklamowym pewnego "bełtu" czy pseudopiwa, było też "nie tak słodko jak myślisz" [hihi]. Prowadzony nawigacją dwa razy koło Nadarzyna trafiłem na zamknięty ruch (bez ostrzeżeń) i objazdy musiałem improwizować (dzięki ci, o Yanosiku [los2]). Ponadto gdy już byłem u celu, nie mogłem znaleźć... szyldu [ciemnosc] ani co gorsza parkingu [szok]. Z szyldem wyjaśniło się, że zasłaniał go ogromny i bardzo rzadki specjalistyczny pojazd MIELEC, zresztą polskiej produkcji. Brytyjski piętrus, amerykański SCHOOL BUS i przepiękny Freightliner sugerowały jednoznacznie, że "to tutaj". W dodatku ludzie z muzeum wyciągali na holu jakiś wojskowy samochodzik, wyglądem zbliżony do Kübelwagena [hihi]. Udało się na szczęście zaparkować - a jakże, przy Freighitlinerze [wacek].


Po sympatyczną Panią z kasy biletowej trzeba było sobie zadzwonić, ale kwota 20 zł. za wstęp (bez przewodnika) to mimo wszystko wspaniała inwestycja [up]. Wiedziałem, że mimo 33-stopniowego upału i ponaddwugodzinnej jazdy do Warszawy będę czuł się odprężony [bajer]. Tak w istocie było.

Paru serdecznych Znajomych z aWc (Majucha, MarcinGP i WaldiMucjusz) ostrzegało mnie delikatnie - uprzedzając, że będzie tam niezła mañana pod względem bałaganu. Oczom ukazały się bardzo surowe budynki, ale niektóre (środkowa część) wykończone fajnymi, klimatycznymi freskami w środku. Część dla wozów militarnych nieotynkowana i zapylona jak w piwnicy (jest klimat!), ale ktoś niepotrzebnie wrzucił tam pięknego białego Jaguara XJS, Renault Floride, rozbebeszonego białego Fiata 600, Mercedesa SL 250 i Volvo 240 Coupe - auta z innej epoki! Odkryty plac ("atrium bez fontanny") zawierało eksponaty stojące pod chmurką lub nakryte konstrukcją z rur i blachy falistej i tę część (z Trabantem i Wartburgiem) oceniam najpodlej. Słońce wypłowia lakiery, deszcz i kurz nie oszczędzają klasyków. Ogólnie wszystkie auta w dużym ścisku - żal było chwilami patrzeć na piękne Rollsy stojące obok plebejskich rowerów czy motocykli, Mikrusa wepchniętego jakby przez przypadek między dostojne limuzyny. Ale każde z tych aut miało duszę - nawet zimne, niemieckie wozy kojarzące się z demoniczną wojną Hitlera bądź bezwstydny radziecki ZiS, wyłożony dywanami i będący wizytówką machiny stalinowskiej propagandy.
Łazienka nawet była [hihi], ale nie sposób znaleźć tam włącznika światła [hihi] i trzeba sobie podświetlać porcelanę latarką .

Poniżej zdjęcia najważniejszego, czyli eksponatów, a które próbuję jakoś podpisać ;) Część pierwsza to "auta na zewnątrz", Rollsy, Daimler i eksponaty przed- oraz tuż powojenne.
Ostatnia aktualizacja: 05.09.2019 19:37:47
Dodano: 4 miesiące temu
Do mucko1: goryl już pewnie nie [smiech2]
Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP: 🙂
Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP:
Szympans może by się trochę wahał.
Dodano: 4 miesiące temu
Do mucko1: Bo nie musi. A kto by ją gonił? [smiech2]
Dodano: 4 miesiące temu
Do humvee5: Marcina Meganka
Delikatna niczym szklanka
Zrobi w mieście awanturę
Gdy najedzie w byle dziurę
Sama się odpali
Silnik wywali
No dzieje tak
Że trafia szlag

;-)
Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP:
Nie bądź taki wybredny, przecież na drzewo nie ucieka.
Dodano: 4 miesiące temu
Do kstilger: jeszcze jak 🙂. Chłopie, to jak dotknięcie egipskich manuskryptów albo oryginalnych pism Platona🙂
Dodano: 4 miesiące temu
festiwal nitow i korozji

ale mi sie podoba!
Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP: i z muzyką [los2][muzyka]("Méganka robi w mieście szum" [hihi])
Dodano: 4 miesiące temu
Do humvee5: i z hukiem, dymem i iskrami ;-)
Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP: no przecież wiemy🙂. Stare to mogą być 🍷 wino, 🎻 skrzypce, samochody i silniki 1.6 🙂

Zwłaszcza te ostatnie wypadają interesująco 🙂
Dodano: 4 miesiące temu
Do mucko1: nie gubię, po prostu nie leży w kręgu moich zainteresowań ;-)
Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP:
Nie bądz taki, ona też stwożenie Boże, że inaczej żyć nie może i że czasem w jajo utnie, nie gub że jej tak okrutnie.
Dodano: 4 miesiące temu
Do mucko1: i niech tak zostanie :-)
Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP:
Kudłata chyba jest zawiedziona Marcinie.
Dodano: 4 miesiące temu
Do mucko1: Tfu!
Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP:
Studnia bez dna, tylko gdzieś na końcu migdałki.
Dodano: 4 miesiące temu
Do mucko1: sprawdziłbyś czy jest echo [smiech2]
Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP:
To to by się wpadło jak w studnię.
Dodano: 4 miesiące temu
Do mucko1: sam sobie ją bierz, a nawet jej dupę na twarz [smiech2]
Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP:
Bierz ją na klatę.
Dodano: 4 miesiące temu
Do mucko1: waga ciężka. Wyzwanie! Ale ja się nie podejmę [smiech2]
Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP:
Jednak bądź co bądź to 100 kilogramów, chyba nie poszła by nawet w pierwszej klasie.
Dodano: 4 miesiące temu
Do mucko1: moja rama jeszcze dobra ale na widok kudłatej wiotczeje ;-)
Dodano: 4 miesiące temu
I starym autem można dojechać [puchar] [up]
Dodano: 4 miesiące temu
Do humvee5:
Nawet.
Dodano: 4 miesiące temu
Do mucko1: nawet welocyped 🙂
Dodano: 4 miesiące temu
Do MarcinGP:
Nawet nie mów?
Dodano: 4 miesiące temu
Do mucko1: Nawet...
Dodano: 4 miesiące temu
Do humvee5:
Marcin potrzebuje z bagażnikiem, bo musi mieć miejsce dla kudłatej - rama chyba już niepewna.
Najnowsze blogi
Dodano: 1 dzień temu, przez MarcinGP
Według informacji w profilu zarejestrowałem się 15/03/2010. Dziś mamy 23/01/2020 i w moim profilu pod avatarem ukazało się: "zarejestrowany od 10 lat". Jeszcze wczoraj było: "zarejestrowany od ...
39 komentarzy
Dodano: 3 dni temu, przez giernal
Dziś w trakcie podróży do Łodzi licznik Peugeota wyświetlił przebieg 135 847 kilometrów sygnalizujący pokonanie nim 60 000 km od momentu kupna, tj. w niespełna 93 miesiące. Razem ...
14 komentarzy
Dodano: 4 dni temu, przez paweldejko
Zacznijmy może od podstawowych definicji, które jak się okazuje, nie wszystkim są znane: - przejście dla pieszych – powierzchnia jezdni przeznaczona do przechodzenia przez pieszych, oznaczona ...
28 komentarzy
Marki społeczności
Aktualnie online
Szukaj znajomych
Login:
Miejscowość:
Województwo:
Opony letnie w oponeo.pl