Tutaj jesteś: Społeczność » Blogi » Blog auta Ford Mondeo MK3 FL GHIA 2004r. » Czyszczenie zaworu EGR (trochę długie do czytania)







Prześlij sugestię
Wpis w blogu auta Ford Mondeo
Dodano: 6 lat temu
Blog odwiedzono 30154 razy
Data wydarzenia: 11.06.2012
Czyszczenie zaworu EGR (trochę długie do czytania)
Kategoria: zmiany w aucie
Mając na uwadze co mi powiedzieli panowie po regeneracji wtrysków, że mój zawór już ledwo zipie i że trzeba czasem auto "przepalić" - przegonić na minimum 3 biegu powyżej 3,5tys obr/min, ponieważ po odebraniu auta po regeneracji wtrysków jechałem do domu ok 100km jak dziadek, bojąc się mocniej depnąć na gaz, bo w głowie miałem aby się wtryski "ułożyły/dotarły?" :) i tak dojechałem do domu wyłączyłem silnik, a po uruchomieniu pozostała mi zapalona kontrolka "check engine", po weekendzie pojechałem do panów z serwisu Bosch co wtryski robili i po chwili wiedziałem co jest grane. Mianowicie zawór recyrkulacji spalin (EGR) dostawał, czy podawał błędne dane do kompa i silnik miał wtedy mniejszą moc (co było odczuwalne) po ok 1h oddano mi auto i powiedziano że jak jeszcze raz się odezwie zawór to będzie niestety tylko do wymiany i dodano to co już wyżej napisałem :)

wziąłem sobie to do serca i poczytałem na necie jak to czyszczenie wykonać.
Mądrzejszy o kilkadziesiąt postów rozpocząłem kilkugodzinne zmagania z zaworem,

po odkręceniu dolotu odpięciu wężyków podciśnienia i 2 kostek (mam chyba najbardziej zagmatfany EGR jaki mogli włożyć do Mondziaka (i podciśnienie i kostkę na 3 bolce i jeszcze jedną kostkę na pokrywie dolotu)

do tego czyszczenia zmotywowało mnie również to, że po mocniejszym wciśnięciu pedału gazu auto mocno dymiło na czarno

po wyjęciu zaworu na początek oskrobałem do z grubsza w środku śrubokrętem płaskim, następnie pędzelek maczany w ropie i szorowanko do czysta, to samo zrobiłem z pokrywą i wężami. następnie wytaszczyłem cięższy sprzęt: sprężarkę połączoną z ropownicą i na koniec umyłem pod ciśnieniem wszystko w ropie (oprócz tego co widoczne na 1 zdjęciu, tu tylko z grubsza ile się dało śrubokrętem uważając by do środka nie nawpychać syfu) i wyczyściłem do czysta szmatką. Poskręcałem wszystko i ... odpalam :)
Po uruchomieniu poczekałem aby się trochę silnik olejem pochlapał i przygazowałem parę razy by wywalił resztę syfu który gdzieś tam się jeszcze uchował.

po tym zabiegu mam wrażenie jakby się silnik lepiej wkręcał na obroty i zauważalnie mniej dymu jest z tyłu wręcz czasem go w ogóle nie ma.
Ostatnia aktualizacja: 28.06.2012 19:23:06
Dodano: 6 lat temu
wcale nie było tak wiele czytania. Dobra robota.
Dodano: 6 lat temu
Dobra robota. [up] Następnym razem zrobisz już bez czytania setek postów ;-) Ja swój EGR w Laluni wyczyściłem od razu po kupnie, a później już więcej do niego nie zaglądałem czyli jakieś 2 lata lub lepiej. Teraz pewnie znów opieki potrzebuje ;-)
Dodano: 6 lat temu
Robota wykonana na medal!
Dodano: 6 lat temu
Zrobiłeś to sam i to jest najważniejsze. A tych kilkudziesięciu przeczytanych postów nikt Ci nie odbierze. Teraz Ty może gdzieś, kiedyś napiszesz jeden konkretny post!!
Najnowsze blogi
Dodano: 16 godzin temu, przez kstilger
Otwieram casting na fajne ale niepraktyczne auto do 130k pln lub 30k euronow. Generalnie auto ma dawac frajde z jazdy w pojedynke, moze byc dwuosobowe (tylna kanapa niepotrzebna, moze byc ale nie ...
21 komentarzy
Dodano: 1 dzień temu, przez KMichal
Ostatnio, przy zaledwie -2,5 st. C akumulator w Werze odmówił posłuszeństwa. Po 24h postoju auta nie udało się uruchomić. Niby wszystkie systemy elektroniczne działały poprawnie (eg. ...
8 komentarzy
Dodano: 1 dzień temu, przez Qchar
Witam :) Sobota i jak to u mnie by odpocząć czynnie wprowadziłem kilka zmian w aucie a mianowicie :) Po ostatnich sekscesach z autem tzn akcji kuny zamówiłem małe urządzonko do ...
19 komentarzy
Marki społeczności
Aktualnie online
Szukaj znajomych
Login:
Miejscowość:
Województwo:
Opony letnie w oponeo.pl