Tutaj jesteś: Społeczność » Blogi » Blog kierowcy paweldejko » Czy zaufać AutoMapie?







Prześlij sugestię
Wpis w blogu użytkownika paweldejko
LLB
Jeździ: Alfa Romeo 159
Wcześniej jeździł: Opel Astra
Dodano: 5 dni temu
Blog odwiedzono 115 razy
Data wydarzenia: 14.05.2019
Czy zaufać AutoMapie?
Kategoria: inne
Pamiętam 10-12 lat temu – oprogramowanie do nawigacji AutoMapy nie miało sobie równych. I nawet nie było o czym mówić. Konkurencja to jakaś kpina. Pokrycie adresowe czy aktualność map była żałosna. Dość powiedzieć, że moje miasto reprezentowane było na mapach konkurencji jedną, główną ulicą, a nawet w miastach półmilionowych cel typowany był z dokładnością w promieniu pół kilometra. W tym czasie AutoMapa miała nie tylko aktualne, świeżo oddane fragmenty dróg, ale również obrysy budynków.
Kilka lat później konkurencja podgoniła. Na Google Maps dało się już nawigować, choć nadal aktualność map pozostawiała wiele do życzenia. AutoMapa zaczęła trącić myszką. Nie tylko w zakresie topornego interfejsu graficznego, ale i syntezatora mowy który brzmiał jak robot po udarze. Z czasem wyznaczanym trasom daleko zaczęło być do optymalnych, a klasyfikowanie AM jako najlepszej mocno dyskusyjne.
Rozwój smartfonów z dostępem do Internetu oraz aplikacji wykorzystujących bieżące dane o utrudnieniach na drodze spowodował, że całkowicie pozbyłem się dedykowanego urządzenia nawigującego na Win CE z zainstalowaną AutoMapą. Byłem i nadal jestem fanem prezentacji trasy przez AM. Budynki 3D czy oznaczenia dla skrzyżowań z sygnalizacją bardzo ułatwiają nawigację. Do celu dociera się bardziej bezstresowo niż przy użyciu aplikacji konkurencyjnych, informujących np. że za 532 metry mam skręcić w prawo (z dokładnością do 50 metrów). Z AM wiedziałem, że skręt w prawo jest za dużym budynkiem i nie jest to skrzyżowanie ze światłami. Osoba która umie czytać mapy, potrzebuje jak największej ilości punktów odniesienia. Jednakże brak wyszukiwania głosowego, brak informacji o bieżących utrudnieniach, kontrolach drogowych itd. przechylił szalę na korzyść Google Maps współpracującej z YetiWay.

Tym bardziej ucieszyłem się z nowej odsłony Auto Mapy. Wyszukiwanie głosowe. Podobno rewelacyjny system Traffic ostrzegania o korkach i zdarzeniach (o korkach wiedzą wszystko). No i w końcu AutoRadar! Nawet zły byłem na siebie, że opłaciłem subskrypcję YetiWay? Po co mi teraz ona, skoro wszystko mam w AM?!
Wchodzę na Google Play, pobieram, rozpoczynam okres próbny i znok... twój okres próbny został zakończony, kup pełną wersję. A co mi tam. Przecież to klasyk. Korzystają z tego służby ratunkowe, mają dostęp do wszystkiego co najlepsze. To musi działać! Co może pójść nie tak??? Cyk dwójeczka i poszła opłata z góry na dwa lata. 119 zł.

No więc zapłaciłem i męczę się z tym badziewiem już ponad pół roku. Ale żebym nie wyszedł na przekupionego przez konkurencję gimnazjalistę, zanim zacznę narzekać, opiszę przypadek z ostatniego czasu.

Jest kilka minut po dziewiątej. Dojazd znam bardzo dobrze, ale przed wyjazdem sprawdzam za pomocą AM i GM którą trasę wybrać. Czy cisnąć dobrze utrzymaną, ale potrafiącą się zakorkować DK 19, czy nałożyć kilka kilometrów drogą gorszej jakości i wybrać trasę alternatywną. Sprawdzam AM. Pokazuje, że na DK 19 nic się nie dzieje, i że w ciągu 39 min powinienem osiągnąć oddalony o 38 km cel (Rys. 4). Google Maps pokazuje zgoła odmienną sytuację. Zdaniem Google powinienem pojechać bocznymi drogami, ponieważ na DK 19 tworzy się korek (Rys. 5). Alternatywna trasa liczy sobie 60 km, wiedzie w dużej mierze przez drogi niskiej kategorii, a do celu dotrę po blisko godzinie. Pomyślałem, że w poniedziałek przed 9:00, dziewiętnastka zawsze korkuje się miejscowość Niemce i nie ma co panikować. 4-5 minut korka, to nie powód by nakładać 22 km i 15 minut drogi. Ufam AutoMapie i cisnę krajową 19. W końcu jest najlepsza... PŁATNA!!! Co może pójść nie tak?!
Po 15 kilometrach, mijając sławny wiadukt w Wandzinie, wpadam na korek (Rys. 1). Słabo. On będzie się ciągnął przez co najmniej 5 km, aż do ostatnich świateł w Niemcach. Jednak może warto było jechać drogą wytyczoną przez mapy Googla. Faktycznie od świateł zrobiło się luźno, ale tylko na chwilę. Bo kilkaset metrów dalej stałem już w gigantycznym korku na dwujezdniówce w Ciecierzynie (Rys. 2).
Jak się okazało, na wylocie z Lublina w kierunku Białegostoku doszło do zdarzenia z trzema pojazdami (Rys. 3). Spowodowało to gigantyczny zator na ponad 9 km. Sytuację tę przewidziały algorytmy Googla i doradziły pojechać inną, znacznie dłuższą trasą. AutoMapa poległa. Mało że poległa. O 10:04 – w blisko godzinę od wypadku, uruchomiłem AutoMapę by sprawdzić jak zdaniem AMTraffic wygląda sytuacja na DK19. AutoMapa nie informowała o korku, wyświetlając na zielono trasę, co należy interpretować, że ruch na danym odcinku odbywa się szybko (jeszcze raz Rys. 2). Na wypadek zareagowały natomiast Google Maps, Yanosik (i ich lżejsza aplikacji YetiWay), a nawet dostałem powiadomienie na telefon z aplikacji RSO. Wszystko zadziałało, tylko nie AutoMapa. Korek udało mi się opuścić około godziny 10:30.

Ktoś powie: raz się zdarzyło i już marudzi... Ale to wcale nie jeden raz. Pierwszy zawód spotkał mnie w czasie jakiejś tam policyjnej akcji. Na drodze do Lublina w trzech miejscach stali. AutoMapa nie zaalarmowała o żadnej kontroli, podczas gdy YetiWay informowała na bieżąco nie tylko o ww. kontrolach, ale również o zepsutej ciężarówce którą trzeba było ominąć. W tym momencie pogodziłem się z tym, że AutoRadar do niczego się nie nadaje.
Drugi zawód, to jak AutoMapa zamiast poprowadzić mnie jedną z dwóch alternatywnych dróg, późnym wieczorem poprowadziła mnie remontowaną 815. Na dystansie sześciu kilometrów stałem na trzech wahadłach. Tylko ja, bo o tej porze praktycznie nikt tam nie jeździł. Zobaczcie zresztą jak ruch w tym rejonie pokazuje AutoMapa, a jak Mapy Google. Skontaktowałem się z suportem, zapytałem jakim cudem nie wiedzą, ze droga jest remontowana i dlaczego AM prowadzi przez remontowany odcinek. Powiedzieli że poprawią w najnowszej aktualizacji map za 3 miesiące, ale faktycznie po jakimś czasie trasa wytyczana była już z pominięciem tego fragmentu.
Trzeci zawód, to jak znowu utknąłem na wahadełkach remontowanej drogi. Opisałem problem w komentarzach do aplikacji, kazali napisać do suportu. Minęły już chyba ze trzy miesiące, a odpowiedzi nie dostałem (Rys. 6, Rys. 7).
Czwarty zawód, to próba ominięcia korka, o którym AM oczywiście nie wiedziała. Na własną rękę zjechałem z trasy. Nawigacja zamiast wyliczyć ją od nowa, przez następne pięć kilometrów powtarzała jak papuga, że mam „zawrócić w lewo”. Jak w końcu załapała, to znowu wyznaczyła trasę do najbliższej drogi głównej, zamiast optymalnej, pozwalającej na ominięcie zatoru (GM nie miało z tym najmniejszego problemu). W dodatku po 20 minutach całkiem się zawiesiła. Napisałem komentarz pod aplikacją i w tym momencie jest to jedna z najbardziej pomocnych opinii (co znaczy, ze wkurza to nie tylko mnie).

Sorry, ale AutoMapa w tym momencie to jest kiła nie warta żadnej zapłaconej za nią złotówki. Ja na pewno nie będę kontynuował subskrypcji, więc mnie mają z głowy.

PS. Jako bonus, filmik pokazujący jak na Lubelszczyźnie działa korytarz życia. Przez drogowych analfabetów, którzy postawali zderzak w zderzak przy osi jezdni i jednego zawodowego matoła na lewym pasie który zablokował wszystko jadąc równolegle z ziomusiem na prawym, przejazd dla karetki stał się możliwy dopiero po zaistnieniu trzeciego pasa do zawracania.


Dodano: 2 dni temu
Do Egontar: tym bardziej, że w takim dogadaniu nie ma konfliktu interesów. Z Yanosika nadal korzystałyby osoby które wolą używać darmową wersję i czerpać profity z różnych programów powiązanych z aplikacją w zamian za oglądanie reklam, a z AM osoby dla których ważniejsze są konkrety, nie lubią reklam i są w stanie za to zapłacić. A takie połączenie wymiotłoby konkurencję z rynku.
Dodano: 2 dni temu
Do paweldejko: JA też uważam, że gdyby AM dogadała się Yanosikiem byłby HIT! Sam płacę za AM w wersji na Europę, ale robię to z przyzwyczajenia. Po prostu nigdy mnie nie zawiodła!
Dodano: 3 dni temu
Do paweldejko:
Coś w tym jest.
Dodano: 3 dni temu
Do mucko1: Vaze testowałem w zeszłym roku na trasie z Lublina do Płocka. Niestety tak jak wszystkie nawigacje (poza Google Maps) prowadziła mnie rozgrzebaną DK17 w kierunku Warszawy.

AM pada z powodu swojej pazerności. Myślę, ze zarówno informacje o korkach jak i o kontrolach drogowych byłyby skuteczniejsze, gdyby była większa ilość użytkowników. Wprowadzenie w 2019 roku nawigacji która nie działa i opłaty za nią w wysokości 70 zł rocznie raczej nie przyciągnie do aplikacji użytkowników darmowego zestawu GM i Yanosik. Wzorem innych, twórcy AM mogliby wprowadzać zniżki lub nawet darmowe wersje dla aktywnych użytkowników. Są tacy, którzy by to włączali non-stop żeby tylko te pare zł zaoszczędzić. A na dłuższą metę byłoby to z korzyścią, bo zawsze łatwiej sprzedać działający produkt.
Inna możliwość, to spróbować dogadać się z Yanosikiem. Np. nich AM dostarcza im mapy do ich aplikacji, a oni udostępnią AM dostęp do bazy ze zdarzeniami.
Dodano: 4 dni temu
Ja od dwóch lat jeżdżę na Vaze, nie ma pięknej grafiki, jest tak prosta jak budowa cepa - przydałby się asystent pasa, jakieś bardziej rozszerzenie planowania trasy i jeszcze parę innych drobiazgów. Działa jednak poprawnie, informuje o fotoradarach, o kontrolach policyjnych, o korkach i wszystkim co jest na drogach, jest zawsze aktualna, no i jest za darmochę.

AM chyba pada z powodu drogiego abonamentu, było też dużo pirackich oprogramowań, ich finanse mocno ucierpiały, teraz albo się szybko ogarną, albo już tylko równia pochyła.
Grafika jednak w AM jest, a przynajmniej była bezkonkurencyjna.
Dodano: 4 dni temu
Do Typowy_Janusz: Miałem i potwierdzam. W miesiąc na "busie" zrobiłem na aktualnym TomTom 26 000 km. Co dziwne TomTom okazał się najlepszy. Zawiódł tylko raz gdy we Włoszech w okolicach Teramo był objazd ze względu na znaki. Ciągle po ślimakach prowadził mnie trasą zamkniętym "ślimakiem". Posłuchałem się wtedy (po trzech kółkach) włoskich mikro-nowych znaków drogowych oznaczających objazd. wywaliło mnie na taką drogę, że żałowałem że nie mam ferrari. zakręt, górka, dołek, zakręt, ostro w lekko i nagle w górę. Jadąc busem było całkiem nieźle. Ubaw był po pachy.

tu masz mój kanał jakby co:

http://www.youtube.com/martinezgp
Dodano: 4 dni temu
Do MarcinGP: Na zagranicę bardzo dobry jest TOMTOM GO z dostępem do netu, wręcz bezkonkurencyjny.
Dodano: 4 dni temu
Do JacK: popatrz na rys. 6 we wpisie. Ta droga ze znaczkiem 815 (lewa część obrazka) jest w remoncie od co najmniej kilku miesięcy. Jest tam ruch wahadłowy. AutoMapa do tej pory wyświetla pełną przepustowość, a moje zgłoszenie budowy w tamtym rejonie olali.

LD działa, co widać po historycznych danych. Jeśli wezmę wizualizację ruchu z zeszłego dnia, to pokazuje elegancko że prędkość jest mała, a nawet zerowa. Tylko co z tego? Te dane powinny być przekazywane na bieżąco.
Dodano: 4 dni temu
Używam AM od pewnie tylu samo lat, najpierw na win CE i dedykowanym urządzeniu a od jakiś 3 lat na telefonie.
I widzę, że LiveDrive w AM działa. Ale informacja o zdarzeniu musi najpierw trafić na server AM ale chyba jeszcze wcześniej na server Targeo. Być może tu jest problem, że trwa to za długo zanim trafi zwrotnie do urządzenia.

Dodano: 4 dni temu
Do paweldejko: Ja, może to nie do końca szybkie ale używam kilku nawigacji na raz. GoogleMaps, GoogleMaps-offline (offline tylko gdy nie ma łącza), Waze, TomTom (osobne urządzenie już bez subskrypcji), Yanosik (ale on głównie do ostrzeżeń, bo jako nawigacja to raczej słaby. AM nigdy nie lubiłem. Natomiast za dobrych czasów Nokii kawał Europy zjeździłem na ówczesnym OviMaps, które to teraz nazywa się Here od przejęcia Nokii przez Microsoft. Główną zaletą Here są mapy offline poszczególnych państw do pobrania więc jak ktoś chce ograniczyć transfer danych w roamingu to idealne rozwiązanie.
Dodano: 4 dni temu
Ja tam nigdy problemu z mapami nie miałem. Dzis większość zapewnia pokrycie 100% i są małe wioski.
Gdy jest aktualna problemów brak. Tylko w Polsce ciągle budują i zmieniają od 10 lat a w Europie Zachodniej głównie rementuja to co jest zbudowane.

Każda mapa może się pomylić, każda nawigacja wybrać zła bądź niechciane trasę.

Planując ja warto zajrzeć do mapy papierowej i zaznaczyć na trasie w nawigacji punkty przez które chcemy jechać.

Poza tym dla mnie nawigacja musi być w dużym mieście. Bo znam i Poznań i Hamburg ale bez niej czuje się mniej pewnie. Ze pomylę odpowiedni pas ruchu, zapomnę gdzie skręcić itp
Dodano: 4 dni temu
Do Tejlor: jeśli chodzi o informowanie o zdarzeniach, to polecam rzucić okiem na YetiWay. Jest to aplikacja płatna, ale lekka i z bazą danych z Yanosika. Bezkonkurencyjna jeśli chodzi o informowanie o fotoradarach, kontrolach czy zdarzeniach na drodze. Przy tym bez tego bloadware które jest w Yanosiku.
Dodano: 4 dni temu
Korzystałem kiedyś z MapaMap, ale w trybie offline bez informowania o korkach. Jako sama nawi spisywała się dobrze.
Online korzystam z Yanosika. W moim odczuciu wyznacza dobre trasy, a przy okazji informuje o zdarzeniach. Ktoś może powiedzieć, po co Ci info o zatrzymanym pojeżdzie, przecież widać go z daleka. Niby tak, ale spróbuj raz, a nie będziesz chciał z tego zrezygnować.
Kiedyś testowałem na trasie z pracy do domu Google Maps i Yanosik i ta pierwsza zjadła prawie 2 razy więcej baterii.
Dodano: 4 dni temu
Ja nawigację włączam tylko jak muszę znaleźć konkretny adres w jakimś mieście którego nie znam i jest to prawie zawsze GM. W pozostałych przypadkach jeżdżę z yanosikiem żeby wiedzieć o zdarzeniach, fotoradarach etc. A przed podróżą lubię sobie postudiować mapę i zapamiętuję jakimi numerami dróg i przez jakie miejscowości będę jechał.Lubię to;)
Dodano: 4 dni temu
Jeździłem swego czasu bardzo dużo po Polsce i w mojej ocenie najlepiej sprawdzała się nawigacja wbudowana w Yanosika - prowadziła sprawnie do domku w polu na zadupiu.
Dodano: 5 dni temu
Jeżdżę, a czasem również chodzę na AM i nigdy problemów nie było
Najnowsze blogi
Dodano: 7 godzin temu, przez Typowy_Janusz
Cześć, dzisiaj chciałem ponownie podzielić się obserwacjami z pracy FAP. Dzisiaj wracałem do domu z Mazur i część drogi wiodła S7. Przed wjazdem na S7 ilość sadzy w FAP została ...
Dodano: 8 godzin temu, przez MaArek77
Dawno nic nie pisałem bo niewiele się działo. Moje GTD mam już 4 sezon i jest dopieszczone według mnie perfekcyjnie. Wymieniłem kilka drobiazgów (żarówki na LED, gdzie ich poskąpili, ...
4 komentarze
Dodano: 13 godzin temu, przez paweldejko
Przeglądając forum alfoholików czasem czytam opinię właścicieli na temat swoich aut. Przekonują, że w cenie 15, 12 a nawet poniżej 10 tys zł da się kupić zadbaną 159, jako dowód ...
5 komentarzy
Marki społeczności
Szukaj znajomych
Login:
Miejscowość:
Województwo:
Opony letnie w oponeo.pl