Tutaj jesteś: Społeczność » Blogi » Blog kierowcy paweldejko » Bugatti Chiron za 18 baniek







Prześlij sugestię
Wpis w blogu użytkownika paweldejko
LLB
Jeździ: Alfa Romeo 159
Wcześniej jeździł: Opel Astra
Dodano: 1 miesiąc temu
Blog odwiedzono 440 razy
Data wydarzenia: 12.09.2019
Bugatti Chiron za 18 baniek
Kategoria: inne
Na Facebooku wyświetlają mi się sponsorowane treści od Otomoto. Przeważnie są to jakieś ciekawe oferty. Tym razem pojawił się Bugatti Chiron. 18 000 000 zł... spoko.

No właśnie. Człowiek jest tak skonstruowany, że nie ogarnia pewnych wartości abstrakcyjnych. Wiemy, że jakaś wartość to jest dużo, ale nie do końca potrafimy sobie to wyobrazić. Taki np. rok świetlny. Wiadomo, że to daleko. Ale jak daleko?! No nie ogarniesz, bo nawet jak to podać w ilości boisk piłkarskich to wyjdzie suma która nic ci swoją wielkością nie mówi. Daleko i już. Podobnie jest z określonymi sumami pieniędzy.

Ktoś kiedyś przeprowadził ankietę z której wynikło, że bogaty Polak to ten co zarabia średnią krajową (czyli na wtedy, jakieś 3,5 tys zł) i więcej. To już bogactwo, które zdaniem ankietowanych powinno być dodatkowo opodatkowane, a dochody przeznaczone na rozdawcnictwo... o, pardon... redystrybucję dla osób którym wiedzie się gorzej, albo którym w ogóle się nie wiedzie. Z takim pojęciem można oczekiwać, że przeciętny Polak prawdopodobnie zrozumie sumę 18 000 zł. Bo tyle pewnie kosztował jego samochód. Jest w stanie wyobrazić sobie sumę 180 000 zł, bo tyle musi jeszcze spłacić odsetek kredytu mieszkaniowego. 1 800 000 zł to już raczej suma której nie ogarnie zmysłami. A 18 mln, to w sumie tyle samo co 1,8 mln czy 180 mln. I tak nie jest jej sobie w stanie wyobrazić. Po prostu dużo.
Kiedyś w Zakupie Kontrolowanym pojawił się taki Waldek, szukający auta do 1,3 no... 1,5 mln zł. Pod materiałem ukazały się komentarze. Większość z nich, to że ciekawe skąd ma pieniądze, że pewnie ukradł, albo ojciec były esbek mu dał. Były też zachwyty i podziwy, a nawet próby jakiegoś wytłumaczenia sobie tego. Ktoś napisał, że przecież są tacy ludzie. Np. ci programiści z Wykopu co po 15 tys na rękę zarabiają, i on jest pewnie jednym z nich. Ktoś inny uświadomił kolegę, że na auto za 1,5 mln, taki Wykopowy programista musiałby odkładać całe swoje miesięczne wynagrodzenie przez 10 lat. Tak się nie ogrania...

Ja sobie to przełożyłem na leasing. Załóżmy, że bierzemy na firmę takie Bugatti. Na start trzeba by pewnie wpłacić ze 4 mln zł, następnie co miesiąc płacić ratę w wysokości około 160 000 zł netto, a potem wykupić to za jakieś 8 mln.

Co ja bym zrobił z osiemnastoma bańkami? Za jeden mln kupiłbym sobie jakiś dworek do remontu, z kawałkiem fajnego parku. Za drugi milion go wyremontował. Za trzeci milion wyposażył i umeblował. I zostałoby mi 15 mln zł. Nie wiem co bym za nie kupił. Może oddał do banku i żył z procentu, może zainwestował... Albo nic nie robił, odczekał jeszcze dwie kadencje rządu PiS, dołożył 5 mln i kupił sobie paczkę zapałek. Nie wiem. Ale mniejsza o mnie...

Mniejsza o wpłatę początkową, mniejsza o kwotę wykupu. Biorąc w leasing takiego Chirona, co miesiąc odprowadzasz ze swojego konta kwotę wartości średniej klasy samochodu premium. To tak jakbyś co miesiąc kupował sobie nowe BMW serii 3. Pytanie co dostajesz w zamian... Bo to co dostajesz w zamian, to nie jest żaden kosmos. To nadal jest samochód, który ma cztery koła, kierownicę, przyspiesza, skręca, hamuje... Fakt – osiągi robią wrażenie. 2,5 sekundy do setki, 6,5 do 200 km/h. Prędkość maksymalna 420 km/h. 1 500 KM z szesnastocylindrowego silnika quadturbo. Ok. Ale co z tego? Raz, że wykorzystanie pełnej mocy wymaga sprawności pilota odrzutowca, inaczej przeciążenie spowoduje że stracisz przytomność i rozwalisz się na pierwszym lepszym drzewie. Dwa – i tak nigdy, w tym kraju, nie będziesz miał okazji nacieszyć się osiągami. No bo gdzie? Na dwupasmowej autostradzie z ograniczeniem do 140 km/h? Na torach których i tak nie ma, a jak już są, to nie mają dostatecznie długiej prostej? Co będziesz z tym samochodem robił? Dojeżdżał nim do pracy? Średni pomysł. Słaba widoczność, duży promień zawracania, niskie zawieszenie. Ciężko zaparkować. Na zakupy tym pojedziesz? Też nie bardzo, bo w bagażnik wiele się nie zmieści. Rodzinę zabierzesz na weekend? Raczej nie, bo dwuosobowy.

To już są motoryzacyjne rejony, których ja nie ogarniam.
Dodano: 27 dni temu
Do MarcinGP:
Dodano: 27 dni temu
Do mucko1: tam, też ;-)
Dodano: 27 dni temu
Do MarcinGP:
Albo u ruskich.
Dodano: 27 dni temu
Do mucko1: No chyba, że na Ukrainie ;-)
Dodano: 27 dni temu
Do MarcinGP:
Zgadza się, tylko raczej długo można wtedy nie pojeździć.
Dodano: 27 dni temu
Do JacK: Racja [up] Wg mnie koszt produkcji tego auta to mniej niż połowa ceny. Ale skoro chcą płacić to czemu nie brać... Jakby mi dziś za moją "Cytrynę" dał dychę, to bez zastanowienia oddałbym kluczyki i podpisał papier, a jutro kupił kolejną ;-)
Dodano: 27 dni temu
Do mucko1: można też ukraść ;-)
Dodano: 27 dni temu
Jaki problem. Tylko zagrać w EuroJachpot przy pełnej kumulacji i wygrać samemu. Potem to już pozostaje tylko wziąć 18 baniek i ruszać na zakupy.
Dodano: 1 miesiąc temu
Ja na to patrzę tak. Jest popyt na takie samochody to jest i podaż.
Choć oczywiście sama kwota bezwzględna może szokować ale to wynika tylko z tego, że w normalnym życiu raczej obracamy dziesiątkami czy setkami tysięcy a rzadko milionami.
Dodano: 1 miesiąc temu
Do MaArek77: każda skrajność nie jest dobra, niezależnie w którą stronę.
Dodano: 1 miesiąc temu
Do MarcinGP: To oczywiste. Ważne jest zdrowie i to co ma się w głowie.

Tylko sama miłością żyć się nie da. Te cholerne papierki są bardzo ważne, przez nie są awantury, ludzie rozpijaja sie, biją, rozstaja i odbierają nawet życie.

Mawiają że kasy nigdy za wiele ale ja wolę być przecietny
Dodano: 1 miesiąc temu
Do MaArek77: Bogactwo to rzecz nabyta. Dziś jest, a jutro nie ma. Ważne co jest w głowie. Nigdy bogaty biednego nie zrozumie tak jak i biedny bogatego oraz syty głodnego i na odwrót. Życie...
Dodano: 1 miesiąc temu
Bardzo przyjemny i inteligentny blog, no i z humorem.

To są auta dla milionerów i miliarderow. Lokata kapitału nie tak do końca.

Zwykły człowiek może kolekcjonowac znaczki, monety inne rzeczy.

Bogaty kolekcjonuje auta a obrzydliwie bogaty super auta.

Trudno oszacować co to jest bogactwo. Ale jeśli co 3 lata możesz zmienić auto na nowe, takie klasy premium, masz dom i prowadzisz firmę i mimo to co najmniej 2 razy w roku masz czas na urlop taki zagraniczny.

Stac Cie na wszystko co potrzebne a na koncie masz sporo oszczednosci

To chyba z grubsza definicja sukcesu finansowego.

Wielu ucieszy się mając mniej.

Ale zazwyczaj każdy chciałby mieć coraz lepiej. Apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Ale to ślepa uliczka, to prowadzi do obłędu i zagubienia sie
Dodano: 1 miesiąc temu
Takie auta są dla Arabów, którzy poza forsą z ropy mózgów nie mają, a producenci na tym korzystają. Nie wierzę, że koszt produkcji jest taki duży i winduje cenę. Kosztuje tyle jakby był ze złota, a nie jest.
Dodano: 1 miesiąc temu
Bycie obrzydliwie bogatym to dopiero dyskomfort życiowy - nie chciałbym
Najnowsze blogi
Dodano: 1 dzień temu, przez paweldejko
O tym jaka tapicerka jest najlepsza, można mówić bez końca. Trochę się dziwię, że od lat najbardziej pożądanym i najdroższym obszyciem siedzeń pozostaje to ze skóry naturalnej. Skóra ma ...
13 komentarzy
Dodano: 2 dni temu, przez Thieru
Witam serdecznie :) Kopę lat minęło od ostatniego wpisu, ale byłem dość zajęty życiem, a poza tym nie umiałem sobie przypomnieć hasła do profilu i się zalogować do portalu :D W ...
8 komentarzy
Dodano: 2 dni temu, przez VAGuberalles
Cześć każde auto cierpi na jakieś bolączki związane z oszczędnościami producenta. W moim 308 producent zaoszczędził na podszybiu - nie ma typowego metalowego gdzie może zbierać się ...
28 komentarzy
Marki społeczności
Aktualnie online
Szukaj znajomych
Login:
Miejscowość:
Województwo:
Opony letnie w oponeo.pl